"Sanatorium miłości 8" i odważne pytania na randkach. Lepiej usiądźcie

"Sanatorium miłości 8" ruszyło 8 marca w TVP1. Mogliśmy zaobserwować przebieg randek i przy okazji dowiedzieć się, jakie kwestie są interesujące dla kuracjuszy.
Uczestniczki 'Sanatorium miłości'
https://www.instagram.com/sanatorium_milosci_tvp/

"Sanatorium miłości" wróciło z nową edycją i od razu zrobiło się o niej głośno w mediach. Kuracjusze poznali się w nietypowych okolicznościach, a już podczas pierwszych szybkich randek pojawiły się rozmowy o... finansach. Jedna z uczestniczek, Barbara, bez ogródek wypytywała kandydatów o dobra materialne. Nie zabrakło jednak także pierwszych oznak rodzących się sympatii!

Zobacz wideo Zapytaliśmy Manowską o kulisy "Sanatorium miłości"

"Sanatorium miłości" i wylew szczerości na starcie. Pani Barbara hitem

Uczestnicy ósmej edycji zobaczyli się po raz pierwszy w tężni solankowej. Nie zabrakło śmiechu oraz oczywiście szczerych rozmów. Premierowy odcinek tradycyjnie rozpoczął się od szybkich randek, podczas których kuracjusze mieli okazję poznać się w krótkich, kilkuminutowych rozmowach. To moment, w którym często pojawiają się pierwsze iskry sympatii, ale też rodzą się wątpliwości. 

Dużo emocji wzbudziła Barbara ze Szczecina, która postanowiła podejść do randek w bardzo konkretny sposób. Zamiast lekkiej rozmowy szybko zaczęła dopytywać swoich rozmówców o sprawy związane z ich życiem i sytuacją materialną. Z ust Barbary padły takie pytania jak "Powiedz, gdzie mieszkasz? W willi, czy w bloku? Jakim jeździsz autem? Jakie masz wykształcenie? A jakie znasz języki obce? Gdzie na wczasy jeździsz? A paznokcie masz czyste? A ty rolnik jesteś, to ty pewnie milioner jesteś?".

Tak bezpośrednie podejście wyraźnie zaskoczyło część kandydatów i pokazało, że dla niektórych uczestników kwestie finansowe są ważnym elementem już na samym początku znajomości. Co sądzicie?

"Sanatorium miłości" i potencjalna para już w pierwszym odcinku?

W programie pojawiły się także pierwsze oznaki rodzącego się uczucia. Nie wszyscy uczestnicy skupiali się wyłącznie na kwestiach materialnych. Jeden z kuracjuszy już podczas pierwszej rozmowy z Ewą poczuł wyraźną sympatię. Senior nie ukrywał emocji i otwarcie przyznał przed kamerami, jakie wrażenie wywarła na nim uczestniczka. - No poczułem trochę motyle w brzuchu, jak się dosiadłem do Ewy. Jest dziewczyną z klasą. Serduszko zaczęło szybciej bić, widziałbym się przy niej - przekazał.

Więcej o: