"M jak miłość" to jeden z najpopularniejszych polskich seriali. Pierwszy odcinek serii opowiadającej o rodzinie Mostowiaków wyemitowano 4 listopada 2000 roku. Serial od 24 lat jest jedną z ulubionych produkcji widzów. Chociaż powstał na bazie popularności kultowego "Klanu", to szybko zyskał większą widownię od słynnej produkcji TVP1. Przez lata widzowie mieli okazję obserwować zmiany w życiu bohaterów i musieli kilkukrotnie pożegnać się z ulubionymi postaciami. Jednym z niezapomnianych momentów była śmierć Hanki Mostowiak. Właśnie mija 13. rocznica od tego zdarzenia.
W rolę Hanki Mostowiak w serialu "M jak miłość" wcielała się Małgorzata Kożuchowska. Grana przez nią bohaterka sporo namieszała w serialu, ale przez lata emisji przeszła ogromną przemianę i stała się ucieleśnieniem dobra. Kiedy Kożuchowska podjęła decyzję o zrezygnowaniu z produkcji, postanowiono graną przez nią bohaterkę uśmiercić. Niestety sposób, w jaki to zrobiono, był na tyle komiczny, że śmierć bohaterki przerodziła się w mem. Hanka zginęła w 862. odcinku "M jak miłość" wjeżdżając samochodem w... stos kartonów.
Jest obawa, że jak umrę, to zamiast porządnej płyty nagrobnej, ktoś postawi karton
- komentowała po latach Kożuchowska.
Nieudolną scenę śmierci Hanki Mostowiak zarzucano Ilonie Łepkowskiej, która była twórczynią i potem współproducentką serialu. Sugerowano nawet, że w ten sposób Łepkowska zemściła się na Kożuchowskiej, która nagle odeszła z serialu. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Łepkowska w 2007 pożegnała się z produkcją, więc nie mogła być odpowiedzialna za kuriozalną śmierć bohaterki, która miała miejsce dopiero w 2011 roku. W rozmowie z "Faktem" Łepkowska podkreśliła, że według niej fatalnie rozwiązano w serialu problem z odejściem aktorki wcielającej się w rolę Hanki.
Uważam, że takie rozwiązanie sprawy Małgosi Kożuchowskiej było błędem
- skomentowała. - Bohaterka, z którą tak bardzo widzowie byli zżyci, z którą tyle przeżyli, która na naszych oczach przechodziła tyle przemian, budząc ogromne emocje, powinna mieć szansę pożegnania się inaczej. Od początku mówiłam, że Hanka powinna umrzeć na oczach widzów, żegnana przez męża i dzieci - powiedziała scenarzystka. Łepkowska miała w głowie nawet konkretny plan na realizację tej sceny, ale producenci serialu nie skorzystali z tych sugestii. - Ja nawet podpowiadałam, jak ta scena powinna być rozwiązana. To powinna być np. historia jakiejś sepsy galopującej, której nie można opanować, ale jednak z momentem świadomości i obecności Hanki, by się można było się z nią pożegnać. (...) Uważam, że to był bardzo zły pomysł na pożegnanie postaci, no i zła realizacja tej sceny, te kartony - podsumowała Łepkowska.
Marcin Rogacewicz padł na kolana przed Agnieszką Kaczorowską. "Powiedziałam tak"
Andrzej z Plutycz podjął już decyzję. Szykuje się nowa inwestycja
Olga Frycz urodziła! Zdradziła imię malucha
Szokujące maile Sarah Ferguson do Epsteina. Ujawniała szczegóły intymnego życia córki
Kubacki wystąpił w "Dzień dobry TVN" i nagle stało się to. Jego córki zrobiły show
Wendzikowska zapytana o drożyznę w Polsce i samodzielne wychowanie dzieci. Ależ słowa
Wendzikowska o mobbingu w "Dzień Dobry TVN". "Na twoje miejsce jest dziesięć kolejnych"
Dekadę temu zwyciężyła w "MasterChef Junior". Teraz pokazała, jak szykuje się do ślubu
Kubicka zrelacjonowała grupowy wyjazd na botoks. Ekspertka mówi o konsekwencjach