Dagmara Kaźmierska miała wypadek na treningu do "Tańca z gwiazdami". Pękło jej żebro

Dagmara Kaźmierska uśmiechała się ostatnio od ucha do ucha przed kamerami "Tańca z gwiazdami", jednak w duszy zwijała się z bólu. Okazuje się, że występowała z pękniętym żebrem, ale na ten temat nie puściła pary z ust na wizji.

Poniższy tekst powstał przed szczegółowymi ustaleniami o przestępczej przeszłości Dagmary Kaźmierskiej, o których przeczytacie pod tym linkiem. Tę informację zamieszczamy pod każdym artykułem o Dagmarze Kaźmierskiej w całej Gazeta.pl.

Emocje w "Tańcu z gwiazdami" sięgają zenitu. Iwonie Pavlović puszczają nerwy, że Dagmara Kaźmierska nie odpadła jeszcze z programu kosztem innych par, które radzą sobie na parkiecie o niebo lepiej od niej. W nowym wywiadzie pozwoliła sobie nawet powiedzieć, że w ostatnim odcinku celebrytka swoją postawą wykazała się lekceważącym stosunkiem do programu i zarzuciła jej, że w ogóle nie ćwiczy. Jaka jest prawda? Uczestniczka "Królowych życia" natychmiast się do tego odniosła. I powiedziała o kontuzji, o której nie wspomniała na antenie.

Zobacz wideo Filip Chajzer odpadł z "TzG" i skupił się na kebabach. Sprawdziliśmy, jak smakują

Dagmara Kaźmierska ma pęknięte żebro

Według samej zainteresowanej, w insynuacjach jurorki "Tańca z gwiazdami" nie ma odrobiny prawdy. Kilka dni temu nabawiła się poważnej kontuzji, która ją mocno ogranicza. Sytuacja była dodatkowo skomplikowana, bo musiała po raz pierwszy zaprezentować premierowo aż dwa tańce w jednym odcinku. - Nie trafiła pani Iwonka. Nie mam lekceważącego stosunku. Mało tego, od tygodnia mam pęknięte żebro i robię dobrą minę do złej gry. Poza tym pani Iwonka nie wie, jakim ja to okupuję bólem codziennym. Nawet mam problemy z chodzeniem, a co dopiero tańcem. Daję z siebie, co mogę, ale niestety ciało nie słucha głowy. Ja bym chciała dobrze, wszystko w głowie pamiętam, co mam robić. To boli. Każdy ruch to jest tragedia. Tyle pobrałam środków przeciwbólowych, że ledwo na oczy widzę - powiedziała Kaźmierska w rozmowie z Pomponikiem tuż po ostatnim odcinku show.

Nie chce taryfy ulgowej

Dagmara Kaźmierska nie mówiła na wizji o swojej dyspozycji, by nie wzbudzać w jury czy widzach litość. O wszystkim powiedziała dopiero po odcinku. Nie ukrywa, że drzemie w niej dusza wojowniczki. - Jeżeli coś ci się dzieje, nie dajesz rady, to musisz zrezygnować. To nie ma tak - boli brzuszek, boli główka. Tu nie ma wymówek. Tu każdy ma równe prawa. Boli cię coś, nie dajesz rady - lekarz decyduje tak, a nie inaczej - musisz odejść, a jeżeli nie, to musisz walczyć. Nie płakać, nie oczekiwać jakiejś dyspensy. To nie ten program, drodzy państwo - podsumowała Plejadzie. W najbliższą niedzielę wiadomo, że jeden taniec wykona ze swoim ukochanym synem, Conanem. 

Wyobrażasz sobie siebie na parkiecie "Tańca z gwiazdami"?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.