"Pytanie na śniadanie". Tomasz Kammel zniknął. W zamian nowa para. "Ogromny żal"

Widzowie "Pytania na śniadanie" TVP zaczęli dywagować o przyszłości Tomasza Kammela w stacji. Wszystko dlatego, że w jednym z odcinków doszło do przetasowania par prowadzących.

Choć od rozpoczęcia rewolucji w TVP minęły już dwa tygodnie, temat w dalszym ciągu nie schodzi z nagłówków. Po tym, jak Bartłomiej Sienkiewicz, nowy minister kultury i dziedzictwa narodowego, odwołał władze TVP, zmiany zaczęły być odczuwalne niemalże natychmiastowo. TVP Info zostało nagle wyłączone, zabrakło też wieczornego wydania "Wiadomości", a w zamian za to widzowie zobaczyli Marka Czyża, który zapowiedział odświeżony program "19:30". Wielu zastanawia się, czy roszady dotkną również programów rozrywkowych takich jak "Pytanie na śniadanie".

Zobacz wideo Marta Manowska nową prowadzącą "Pytania na śniadanie"?

"Pytanie na śniadanie". Tomasz Kammel zniknął. Wydanie z nową parą. "Ogromny żal"

Widzowie "Pytania na śniadanie" byli mocno zaskoczeni, kiedy zamiast Małgorzaty Opczowskiej obok Roberta Koszuckiego pojawiła się Izabella Krzan, która dotychczas prowadziła wydanie u boku Tomasza Kammela. W internecie natychmiast zaczęły pojawiać się głosy wyrażające obawy odnośnie dalszych losów Kammela w stacji. "Ogromny żal, że nie ma Kammela", "Nadchodzą zmiany? Co z Kammelem?", "Oddajcie The Krzammels!", "Gdzie jest Gosia Opczowska?", "Co to za kombinacja?" - czytamy na Facebooku. Póki co nie wiadomo, z czym związane jest przetasowanie par i czy ma jakiś związek ze zmianami w stacji.

Iza Krzan i Tomasz KammelIza Krzan i Tomasz Kammel Instagram/pytanienasniadanie

"Pytanie na śniadanie". Tomasz Kammel ma dystans wobec zmian z TVP

Tomasz Kammel ma sporo dystansu do tego, co się dzieje dookoła niego. Zwolnienia nie spędzają mu snu z powiek. - Jeśli chodzi o zmiany, to czuję się tak samo jak przez 27 lat. Wojciech Młynarski mi śpiewa do ucha: "Róbmy swoje". I ja jadę do przodu. Sprawdźcie w redakcji, ale wiele zarządów już tu przeżyłem. Nie jestem tu w ostatnich latach. Teraz się zmienił rynek telewizyjny. I ludzie tacy jak ja stoją na pięciu różnych nogach. W "Pytaniu na śniadanie" nie ma czasu na rozmowy o zmianach. Jesteśmy skupieni na swojej pracy i tyle - stwierdził Kammel w rozmowie z Gazeta.pl. Prezenter pod koniec grudnia w rozmowie z Plejadą zdradził z kolei, że do zmian w TVP podchodzi ze spokojem. - Obserwuję, wyrabiam sobie zdanie i czekam. Tyle mam do powiedzenia po prostu. Czekam - zadeklarował.

Tomasz KammelTomasz Kammel Tomasz Kammel pochwalił się drogim zegarkiem. Kosztuje tyle, co nowe mieszkanie / Fot. KAPiF.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.