Eliza i Jay byli uczestnikami piątego sezonu "Hotelu Paradise". Mimo że przez wielu fanów byli typowani na zwycięzców tej edycji to odpadli tuż przed finałem. O ich odejściu zadecydowali Laura i Grzegorz. Po zakończeniu show Jay gorzko podsumował ich decyzję. "Dla mnie bez klasy jest mówienie codziennie, że miłość jest najważniejsza, a następnie zmienia się zdanie, gdy zapach pieniędzy wchodzi w grę" - przyznał w rozmowie z serwisem Obcas.pl. Eliza i Jay po zakończeniu show zdecydowali się kontynuować relację. Najpierw para zamieszkała w rodzinnych stronach Elizy, a niedawno wybrali się razem do Kenii. W trakcie podróży mieli poważne problemy zdrowotne i obydwoje trafili do szpitala. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze i para mogła kontynuować podróż. Niedawno zakochani odwiedzili Zanzibar i wybrali się do willi, gdzie kręcono trzecią i czwartą edycję "Hotelu Paradise". Miejsce zmieniło się nie do poznania.
Eliza i Jay mieli okazję sprawdzić, w jakim stanie jest luksusowa willa, gdzie kręcono trzecią i czwartą edycję "Hotelu Paradise". Jeszcze dwa lata temu właśnie tam toczyły się miłosne intrygi w programie. "Dostałam dużo wiadomości od was, że to miejsce podupadło, ale musiałam sprawdzić to na własne oczy. Okej, nie spodziewałam się czegoś takiego" - podkreśliła Eliza. Para dokładnie zwiedziła cały teren willi. Udało się im nawet wejść do pomieszczeń, w których mieszkali ówcześni uczestnicy show. Jak się okazuje, miejsce jest w opłakanym stanie. Trudno uwierzyć, że jeszcze dwa lata temu było ociekającą luksusem willą. Para zapowiedziała, że całą relację z byłego "Hotelu Paradise" pokażą na swoim kanale YouTube. "Historia tego miejsca jest naprawdę przykra. Skontaktowaliśmy się z właścicielką i chyba także się z nią spotkamy. Wszystkie detale na pewno w odcinku na YouTube" - dodał Jay.
Mimo że nie byłem i także nie oglądałem żadnej z tych edycji, było czuć coś magicznego. Wyobrażałem sobie, że ludzie tutaj przeżyli to co ja. Od razu były emocje w brzuchu. Coś, co raczej tylko uczestnicy będą mogli zrozumieć. Pięknie musiało tutaj być - podkreślił Jay.
Eliza i Jay podróż zaczęli w Kenii. Już na samym początku wyprawy para zachorowała na czerwonkę. Wylądowali w szpitalu i długo zajął im powrót do zdrowia. Jak się okazało, to nie koniec przykrych wydarzeń, bo para została też oszukana przez właściciela hotelu. "Wynegocjowałem cenę hotelu z właścicielem trzy dni temu, podaliśmy sobie ręce i zapłaciłem z góry. Dostałem nawet rachunek. Teraz chcemy opuścić hotel, a on mi mówi, że to była cena za jedną noc, nie za całość naszego pobytu. Mam kuźwa tak dość. Na każdym kroku chcą nasz oszukać" - podkreślił Jay. Mało tego Eliza i Jay zostali zaatakowani przez miejscowych, którzy chcieli ich okraść. Całą historię przeczytasz tutaj.
"Dziennikarz trafił w czuły punkt, a Karol Nawrocki ma krótki lont". Ekspertka punktuje zachowanie prezydenta
Torbicka w stylowym garniturze, Zalewski cały na czarno. Olejnik poszła na całość
Wałęsowie są 56 lat po ślubie. Tak Lech zareagował na pytanie, czy wciąż się kochają
Ralph Kaminski nie ma dobrych wspomnień z popularnego show. Mówi o "telewizyjnym cyrku"
Hanna Lis miała paść ofiarą kradzieży. Toczy sądową batalię. "Śmieje mi się w twarz"
W poniedziałek wieczorem nadeszły smutne wieści. Nie żyje aktor "Świata według Kiepskich"
Dziennikarz zabrał głos po starciu z Karolem Nawrockim. "Po raz pierwszy spotkałem się..."
Bill Cosby skazany za gwałt sprzed 54 lat. Musi zapłacić ogromne odszkodowanie
Oto córka Agustina Egurroli. Tak wygląda 17-latka