"Chłopaki do wzięcia". Stefan oświadczył się Aldonie. Scena trafiła do programu. "Niech inne żałują"

Wszystko wskazuje na to, że Stefan z "Chłopaków do wzięcia" coraz bardziej angażuje się w związek z Aldoną. Niedawno zabrał ją na romantyczną kolację. W restauracji padło kluczowe pytanie.

Program "Chłopaki do wzięcia" wciąż cieszy się ogromną sympatią wśród widzów Polsatu. Randkowe show przez lata zgromadziło wielu fanów, którzy z wielkim zaciekawieniem kibicują kawalerom po przejściach w odnalezieniu upragnionej miłości. Jednym z najbardziej charakterystycznych bohaterów programu z pewnością jest Stefan Koch. Niegdyś mogliśmy go oglądać u boku siostry Kariny. Teraz mężczyzna zdecydowanie częściej pojawia się w towarzystwie partnerki Aldony.

Zobacz wideo Przepis na unikanie skandali według Katarzyny Dowbor? "Jestem ostrożna"

"Chłopaki do wzięcia". Stefan zdobył się na odważny krok 

Trzeba przyznać, że związek Aldony i Stefana z "Chłopaków do wzięcia" z dnia na dzień staje się coraz bardziej poważny. Para spotyka się już od jakiegoś czasu i spodziewa się narodzin dziecka. W jednym z najnowszych odcinków widzowie mieli okazję towarzyszyć tej dwójce w jednym z piękniejszych momentów ich życia.

Stefan postanowił zaprosić wybrankę swojego serca do ekskluzywnej restauracji. Aldona miała na sobie krwistoczerwoną sukienkę, którą niedawno wybrała w towarzystwie partnera. W pewnym momencie mężczyzna zasłonił jej opaską oczy i poprowadził do bogato nakrytego stołu. "To mnie zaskoczyłeś. Bardzo pięknie. Róże moje ulubione. Trafiłeś w samo sedno. Niech inne żałują" - zachwycała się. W pewnym momencie stało się jednak nieco bardziej poważnie. Aldona zapytała, czy Stefan żałuje tego wszystkiego, co się wydarzyło. Być może było to nawiązanie do ognistych konfliktów z jego siostrą. Ten jednak odpowiedział jej stanowczo. "Niczego nie żałuję kochanie". Po tych słowach na twarz Aldony wkradł się lekki uśmiech. "Wręcz jestem zaskoczona, bo zawsze mi się wydawałeś takim cwaniaczkiem, a rzeczywistość okazała się zupełnie inna" - stwierdziła. 

Jeśli myślcie, że to koniec rewelacji to jesteście w błędzie. W pewnym momencie Stefan na chwilę zniknął. Na salę powrócił z wielkim bukietem róż. Wtedy wszystko stało się jasne. Mężczyzna padł na kolana i poprosił ukochaną o rękę. Aldona bez wahania przyjęła oświadczyny. Mężczyzna nie szczędził jej miłych słów. "Nie każdej może by się chciało robić to, co Aldona dla mnie robi. Jest bardziej wyjątkowa od innych kobiet, co miałem wcześniej, z którymi wcześniej spędzałem tak czas" - podsumował.

"Chłopaki do wzięcia". Konflikt między Kariną i Aldoną 

W programie "Chłopaki do wzięcia" rodzeństwo Koch nigdy nie kryło swojej bliskiej relacji. Zazwyczaj bardzo dobrze się ze sobą dogadywali. Sytuacja uległa zmianie, gdy Stefan zaczął spotykać się z Aldoną. Obie kobiety nie potrafiły się ze sobą porozumieć. Swego czasu Stefan zdecydował się nawet na ograniczenie kontaktów z siostrą. Parę razy obie panie próbowały poprawić swoje kontakty. Niestety nieskutecznie. Ostatnio znowu doszło między nimi do przykrej sytuacji. Aldona pokusiła się o wulgarny komentarz w kierunku przyszłej bratowej.  Zobacz też: "Chłopaki do wzięcia". Mama "Szczeny" zniknęła. Co się z nią stało? Fani mają teorię. "Serce pęka".

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.