W 565. odcinku "Milionerów" w fotelu naprzeciwko Huberta Urbańskiego zasiadł pan Kazimierz Dulas, informatyk i menadżer. Emocjonująca gra o milion złotych przebiegała całkiem sprawnie. Pan Kazimierz szybko i zdecydowanie odpowiadał. Problem pojawił się dopiero przy pytaniu o gwarantowaną sumę 40 tysięcy złotych i nietypową formę tworzenia obrazów.
Uczestnik usłyszał pytanie o specyficzną technikę tworzenia obrazów. Miał do wyboru cztery opcje:
Pan Kazimierz na samym początku szczerze wyznał, że nie zna odpowiedzi na to pytanie. Uczestnik postanowił od razu odrzucić odpowiedź D. Mężczyzna długo analizował pozostałe możliwe warianty. Jednak po chwili zdecydował, że wykorzysta pierwsze koło ratunkowe. Pan Kazimierz poprosił o pomoc publiczność. Większość zdecydowała się na zaznaczenie odpowiedzi C. Po chwili namysłu mężczyzna poszedł śladem publiczności i wybrał odpowiedź C, która okazała się poprawna. Uczestnik odetchnął z ulgą, zgarnął gwarantowaną sumę 40 tysięcy złotych i mógł kontynuować grę.
W 557. odcinku "Milionerów" o główną wygraną grał pan Paweł. Niestety, mężczyzna dość długo walczył z pytaniem o popularny cytat Szekspira. Okazało się, że bez koła ratunkowego się nie obejdzie.
W 558. odcinku "Milionerów" wystąpiła pani Monika Zega. Kobieta całkiem nieźle sobie radziła z kolejnymi pytaniami. Dopóki nie natknęła się na pechowe pytanie o bambusa.
Kolejny odcinek "Milionerów" już 12 grudnia o godzinie 20:55 na antenie TVN.
Zenek Martyniuk zareagował na wywiad Faustyny. Takiego zachowania nikt się nie spodziewał
Olejnik zapytała Owsiaka o jego wynagrodzenie. Lider WOŚP mówi wprost
Nazywali ich "oazowym zespołem". Kwiat Jabłoni ujawnia prawdę na temat wiary
Syn Wiśniewskiego skończył pięć lat! Pod urodzinowym wpisem Poli lawina komentarzy
Co dalej z Kwiatem Jabłoni? Muzycy wyjawili powód zawieszenia działalności zespołu
Syn Bachledy-Curuś nie umie polskiego. Aktorka tłumaczy, dlaczego
Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni
Trumpowie na czarnym dywanie podczas premiery filmu o Melanii. Tak się zachowywali
Leszczak o rozstaniu z Koterskim i walce z lękiem. "Byłam wtedy sama z Frysiem w domu"