W 558. odcinku "Milionerów" w fotelu naprzeciwko Huberta Urbańskiego zasiadła pani Monika Zega. Absolwentka dwóch kierunków: ochrony środowiska i rachunkowości. Z zawodu jest księgową, pracującą w nadleśnictwie. Emocjonująca gra o milion złotych przebiegała całkiem sprawnie. Pani Monika szybko i zdecydowanie odpowiadała. Problem pojawił się przy botanicznym pytaniu.
Uczestniczka otrzymała pytanie, do jakiej rodziny roślin należą bambusy. Miała do wyboru cztery opcje:
Pani Monika na początku wyznała, że pasjonuje się ogrodnictwem. Od razu powiedziała, że odrzuca odpowiedź A i C. Kobieta długo analizowała pozostałe możliwości. Po chwili zdecydowała się na wykorzystanie koła ratunkowego pół na pół. Po odrzuceniu dwóch błędnych odpowiedzi do wyboru zostało jej już tylko A i B. Uczestniczka bez wahania zdecydowała się na zaznaczenie odpowiedzi B, która okazała się poprawna. Pani Monika zyskała pięć tysięcy złotych i mogła kontynuować grę o milion złotych.
W 546. odcinku "Milionerów" uczestnik popisał się dużą wiedzą, wykorzystując pierwsze koło ratunkowe dopiero przy pytaniu za 40 tysięcy złotych.
W 545. odcinku "Milionerów" absolwentka romanistyki zrezygnowała z odpowiedzi na pytanie tuż przed gwarantowaną sumą 40 tysięcy złotych. Kobieta nie miała pojęcia, czym są fioki i nie chciała ryzykować.
Kolejny odcinek "Milionerów" już 24 listopada o godzinie 20:55 na antenie TVN.
Trump nazwał dziennikarkę CNN "głupią". Kaitlan Collins pokazała mocne nagranie
Eurowizja Junior 2026. Poznaliśmy wyniki konkursu! Jak poradził sobie polski reprezentant?
Woźniak była w szoku. Pokazała, co zastała w przymierzalni. "Przesadzam?"
Kwaśniewska zdradziła, jak mówi do niej mąż. "Musicie to wyciąć"
Daniel Martyniuk nie chce pracować w zawodzie. Ujawnił, jaką kwotę daje mu mama
Policja wiedziała o zarzutach wobec ojca Meghan Markle. Teraz wraca do sprawy szokującego listu
Dla żartu wepchnął głowę Mandaryny do wody. "Przemoc nie jest śmieszna". Psycholożka reaguje
Córka Cezarego Pazury jest niemal rówieśniczką Edyty. Po latach wyznała, co naprawdę je łączy
Siostra zakonna oburzona wpisem Chorosińskiej. "Pani Dominiko, jak można?"