"Milionerzy" to teleturniej, w którym można wygrać ogromne pieniądze. Droga do miliona złotych nie jest jednak łatwa i niektórzy nie mogą poradzić sobie już z początkowymi pytaniami. Czasem konieczne jest także podjęcie ryzyka. Niestety, odważna gra nie zawsze się opłaca. Przekonała się o tym pani Beata Ozimek z Warszawy. Uczestniczka straciła dużą sumę i opuściła studio z gwarantowanym tysiącem.
W 600. odcinku "Milionerów" pani Beata dotarła do pytania za gwarantowane 40 tysięcy złotych. Dotyczyło ono sił powietrznych Nowej Zelandii.
Co jest symbolem sił powietrznych Nowej Zelandii?
Pani Beata nie znała prawidłowej odpowiedzi. Uczestniczka wykorzystała wszystkie koła ratunkowe i była zdana na siebie. Jej pierwszym skojarzeniem było kiwi, później jednak stwierdziła, że to paradoks, gdyż ptaki kiwi to nieloty. Później zaczęła typować wariant B.
Banan jako taki symbol zakrzywiony… może to tędy droga? - zastanawiała się na głos.
Warszawianka długo zastanawiała się nad decyzją. Definitywnie odrzuciła warianty A. i D. Do ostatniej chwili wahała się jednak między B. i C. Ostatecznie zdecydowała się na tę pierwszą opcję. Zaznaczona odpowiedź była niestety błędna. Hubert Urbański wyjaśnił, że w pytaniu rzeczywiście chodziło o ptaka kiwi, który jest symbolem i dumą Nowej Zelandii. Ryzyko nie opłaciło się pani Beacie. Uczestniczka straciła 19 tysięcy złotych i wygrała jedynie gwarantowany tysiąc.
Miała 17 lat, gdy zaginęła po wyjściu z imprezy. Przełom po pół wieku
Lawina negatywnych opinii o "Podlasiu". Barciś mówi, co o tym myśli i stawia sprawę jasno
Kaczorowska żartowała 1 kwietnia, że jest w ciąży. Co na to Pela?
Ubierała Agatę Dudę. Po latach zdradza jedną sytuację. "Wtedy strasznie to przeżyłam"
Sebastian Fabijański zjawił się na gali Jupitery Roku Plotka. Nie był sam
Nadmorski apartament znanego showmana. Lokalizacja zachwyca. W środku szkło i minimalizm
Tak Pela dogadał się z Kaczorowską ws. Wielkanocy. Zasady są jasne
Synowa Marty Lipińskiej to znana aktorka. Padniecie, jak dowiedzie się, o kogo chodzi
Willa Kwaśniewskich na Mazurach robi wrażenie. Tam odpoczywają od miejskiego zgiełku