Przedpremierowo na Playerze został udostępniony już środowy odcinek "Hotelu Paradise". W zapowiedzi poprzedniego było widać, że do programu wejdzie nowa uczestniczka, która wywoła poruszenie wśród męskiej części ekipy. Sprawdziliśmy, czym prywatnie się zajmuje.
W krótkim fragmencie, który pojawia się na końcu każdego odcinka "Hotelu Paradise", widzowie mogli zaobserwować wejście nowej uczestniczki. Produkcja nie pokazała wówczas, jak wygląda, ale można było ją zobaczyć na Playerze. Okazało się, że do ekipy z programu dołączy Białorusinka Kara.
Dziewczyna od kilku lat mieszka w Polsce, jednak gdy przyjechała, zupełnie nie znała języka. Obecnie komunikacja idzie jej jednak o wiele sprawniej. Wydaje się, że planuje zostać tutaj na dłużej, bo założyła własny salon kosmetyczny w Trójmieście. Poza tym interesuje się też grafiką i projektowaniem wnętrz.
Kara na początku będzie sprawiała wrażenie osoby nieco zamkniętej i nieśmiałej, jednak wydaje się, że szybko się to zmieni. Męska część ekipy bardzo dobrze na nią zareagowała, zdecydowanie gorzej było wśród pań. Fragmenty nowych odcinków świadczą o tym, że Natalia i Bibi odczują zagrożenie i pod wpływem silnych emocji oraz obaw, obydwie się rozpłaczą.
Nie wiadomo jednak, czy wejście Kary do programu faktycznie spowoduje rozłam w niektórych parach. Tego widzowie dowiedzą się zapewne w tym tygodniu.
Edyta Pazura jest oburzona, jak pod szkołą potraktowano jej córkę. "Będę dzwonić na policję"
Kaczorowska znika z "Klanu". Wyjawiła dalsze losy Bożenki
Tłum gwiazd na Jupiterach Roku Plotka. Hajduk błyszczy, Pela zaskoczył kolorem
Damięcka przygotowała mocne grafiki na prima aprilis. "Nie śmieję się"
Sebastian Fabijański zjawił się na gali Jupitery Roku Plotka. Nie był sam
Willa Kwaśniewskich na Mazurach robi wrażenie. Tam odpoczywają od miejskiego zgiełku
Doda w zjawiskowej kreacji na Jupiterach Roku. Spójrzcie na ten tren
Odważna Anna Wendzikowska na Jupiterach Roku. Zdobienie na szyi robi wrażenie
Senyszyn wręczyła Dodzie nagrodę na Jupiterach Roku. Nagle uderzyła w Nawrockiego