Od niedzieli, 12 lipca, w polskich mediach huczy o powrocie Michała Wiśniewskiego do Mandaryny po 21 latach od ich rozstania. Lider Ich Troje sam ogłosił to w social mediach, a Mandaryna, choć nie zabrała jeszcze głosu, wywołała równie niemałe emocje swoją reakcją na newsy na ten temat. Nie da się ukryć, że z dnia na dzień popularność Michała Wiśniewskiego i Mandaryny wzrosła kilkukrotnie. Zapytaliśmy ekspertki ds. PR-u Ewelinę Salwuk-Marko oraz Dagmarę Tarkę o to, jak oceniają to wydarzenie z perspektywy wizerunkowej.
Ewelina Salwuk-Marko nie jest zdziwiona, że powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny budzi tak duże zainteresowanie zarówno medialne, jak i wśród internautów. Zdaniem ekspertki, to wydarzenie łączy w sobie bowiem dwa elementy, które działają wyjątkowo silnie na odbiorców - są to emocje i dobrze znana historia. - Publiczność ma poczucie, że uczestniczy w kontynuacji opowieści, którą śledziła wiele lat wcześniej, dlatego naturalnie pojawia się ciekawość, czy tym razem zakończy się ona inaczej. W przypadku Michała Wiśniewskiego i Mandaryny dochodzi jeszcze czynnik nostalgii, ponieważ ich relacja była jednym z najbardziej medialnych związków początku lat 2000., a dla wielu osób stanowi część popkulturowych wspomnień - powiedziała nam Ewelina Salwuk-Marko. Podobnego zdania jest Dagmara Tarka. - Wizerunkowo powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny jest z pewnością bardzo silnym odświeżeniem obu marek osobistych. Ponad 20 lat temu byli jedną z najważniejszych i najbardziej medialnych par polskiego show-biznesu. Można powiedzieć, że stanowili ówczesną "power couple". (...) Dzisiejsza kontynuacja tej historii ma ogromny potencjał medialny, ponieważ łączy nostalgię z elementem zaskoczenia - wyjaśniła nam specjalistka.
Zdaniem ekspertek, wydarzenie tego typu może pozytywnie wpłynąć na wizerunek pary, ale pod pewnymi warunkami - gdy jest autentyczne i nie staje się elementem strategii marketingowej. - Współcześni odbiorcy są bardzo wyczuleni na działania, które sprawiają wrażenie wyreżyserowanych lub służą wyłącznie promocji nowych projektów, dlatego granica między naturalnym zainteresowaniem a podejrzeniem o wykorzystywanie życia prywatnego do celów marketingowych jest dziś wyjątkowo cienka - powiedziała Ewelina Salwuk-Marko. - Jeżeli para komunikuje swoją relację w sposób spokojny, spójny i nienachalny, może zyskać w oczach odbiorców większą wiarygodność oraz wrażenie autentyczności. Ludzie lubią historie, które pokazują, że relacje są złożone, a życiowe decyzje nie zawsze przebiegają według prostych scenariuszy. To sprawia, że celebryci, znane osoby przestają być postrzegani wyłącznie przez pryzmat medialnego wizerunku, a zaczynają wydawać się bardziej ludzcy i bliżsi odbiorcom - dodała. Dagmara Tarka odniosła się za to kwestii wizerunku samego Wiśniewskiego.
- Życie uczuciowe Michała Wiśniewskiego od lat jest intensywnie komentowane, a część odbiorców może być zmęczona kolejnymi zawirowaniami, rozstaniami i publicznymi sporami. Szczególnie delikatny jest fakt, że obecna historia rozgrywa się równolegle z rozwodem artysty. Jeżeli komunikacja będzie oparta na konfliktach, wzajemnych oskarżeniach i publicznym komentowaniu spraw rodzinnych, romantyczna narracja o wielkim powrocie może bardzo szybko zostać przykryta przez kryzys - wyjaśniła nam druga ekspertka.
Ewelina Salwuk-Marko zwróciła również uwagę na fakt, że powrót Michała Wiśniewskiego i Mandaryny stał się medialnym viralem. - To doskonały przykład tego, jak media społecznościowe potrafią przekształcić jedną informację w zjawisko kulturowe, do którego odnoszą się zarówno internauci, jak i marki czy twórcy internetowi. Z perspektywy PR jest to przykład tzw. organicznego viralu, którego nie da się zaplanować. Powstał on dlatego, że historia połączyła trzy bardzo silne elementy komunikacyjne: zaskoczenie, nostalgię oraz uniwersalny temat drugich szans w relacjach. Właśnie takie połączenie sprawia, że odbiorcy nie tylko konsumują informację, ale również zaczynają ją przetwarzać na własne sposoby, tworząc memy, komentarze i dyskusje, dzięki czemu zasięg medialny rośnie bez dodatkowych działań promocyjnych. W PR jest to sytuacja wyjątkowo cenna, ponieważ największą wartość ma zainteresowanie, które powstaje spontanicznie, a nie w wyniku płatnej promocji - wyjaśniła nam ekspertka.
Istotny jest jednak fakt, że długofalowo nie da się zbudować silnego wizerunku na samym powrocie do byłego partnera. Liczy się całokształt działań i zachowań. - To konsekwentnie budowana marka osobista, sposób komunikacji z mediami, projekty zawodowe oraz spójność między tym, co celebryta mówi, a tym, jak działa, sprawiają, że zainteresowanie jedną historią może przełożyć się na trwałe zaufanie odbiorców, zamiast pozostać jedynie krótkotrwałą medialną sensacją - podsumowała Ewelina Salwuk-Marko.
Dagmara Tarka zwróciła uwagę na podobne aspekty. - Powrót do byłego partnera może zdecydowanie ocieplić wizerunek, ale nie dzieje się to automatycznie. Wszystko zależy od sposobu opowiedzenia tej historii oraz od tego, co publiczność zobaczy później. Jeżeli będziemy obserwować spokojną, dojrzałą relację, wzajemne wsparcie i naturalne rodzinne momenty, może to pokazać oboje z bardziej ciepłej i autentycznej strony - skomentowała specjalistka. - Z perspektywy PR-owej warto jednak uważać, aby nie próbować zbyt szybko monetyzować zainteresowania ani nie zamieniać relacji w przesadnie wyreżyserowany spektakl. Odbiorcy bardzo szybko wyczuwają, kiedy emocje są wykorzystywane wyłącznie do budowania zasięgów. Najsilniejsza komunikacyjnie byłaby narracja oparta na dojrzałości, spokoju i świadomości, że oboje są dziś zupełnie innymi ludźmi niż 20 lat temu - dostrzegła ekspertka.
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Fan "Rancza" obrzucił Żaka obelgami. Poszło o wizytę Tuska na planie
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Marszał trzy razy odmówił Żurnaliście. Dlaczego? "Gościu, oddaj hajs"
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela