10 grudnia 2003 roku Michał Wiśniewski i Mandaryna powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Nie była to jednak zwykła ślubna ceremonia. Po raz pierwszy w historii polskiego show-biznesu gwiazdorski ślub był transmitowany w programie "Jestem jaki jestem" stacji TVN, a do tego znacznie różnił się od wszystkich dotychczasowych ceremonii. O ślubie pary trudno zapomnieć, a ślubna ekspertka przeanalizowała dla nas fenomen tego wydarzenia.
Michał Wiśniewski i Mandaryna wzięli ślub w szwedzkiej miejscowości Kiruna niedaleko bieguna północnego. Ceremonia została przygotowana z niebywałem rozmachem i miała kosztować prawie 2 miliony złotych. Para młoda dojechała na ceremonię w saniach ciągniętych przez renifera, a sam ślub odbył się na świeżym powietrzu przy lodowej kaplicy. Michał Wiśniewski i Mandaryna zasiadali na lodowych tronach. Nie da się ukryć, że kadry te mogły utkwić w pamięci nie tylko fanom lidera Ich Troje. Ekspertka ślubna Katarzyna Karpińska z Art of Wedding wyjaśniła nam, dlaczego.
- Ślub Michała Wiśniewskiego i Mandaryny zapisał się w pamięci przede wszystkim dlatego, że był czymś znacznie więcej niż prywatną uroczystością - stał się wydarzeniem medialnym i kulturowym. Na początku lat 2000 dostęp do kulis życia celebrytów był znacznie mniejszy niż dziś, dlatego tak spektakularna oprawa, transmitowana i szeroko komentowana, wywoływała ogromne emocje. Dla wielu osób był to pierwszy ślub pokazany w tak widowiskowej skali - powiedziała nam Katarzyna Karpińska.
Ekspertka zwróciła uwagę, że ceremonia była charakterystyczna dla swojej epoki i trudno mówić, by była ponadczasowa pod względem estetyki. Jedna rzecz pozostała jednak aktualna. - Każda dekada ma swój język wizualny, swoje symbole luksusu i własną definicję tego, co robi wrażenie. To, co pozostaje aktualne, to potrzeba przeżycia czegoś wyjątkowego. Współczesne pary również marzą o wydarzeniach, które zostaną zapamiętane, ale dziś punkt ciężkości przesunął się z efektu "wow" na doświadczenie. Coraz rzadziej projektujemy śluby jako serię widowiskowych atrakcji. Znacznie częściej tworzymy spójną opowieść, w której scenografia, muzyka, światło, rytm wydarzenia i emocje gości budują jedną całość - powiedziała nam ekspertka.
Katarzyna Karpińska zwróciła również uwagę na fakt, że 20 lat temu śluby celebrytów mogły inspirować inne pary, dzisiaj już jest zupełnie inaczej. Małe więc szanse, by ktokolwiek powtórzył fenomen Michała i Marty Wiśniewskich z 2003 roku. Inspiracje czerpie się teraz bowiem z podróży, sztuki, architektury, filmów czy mediów społecznościowych. - Pary nie chcą już odtworzyć czyjegoś ślubu. Chcą stworzyć wydarzenie, które będzie opowiadało ich własną historię - wyznała.
- Z perspektywy osoby projektującej ceremonie i doświadczenia ślubne powiedziałabym więc, że pamiętamy ten ślub nie dlatego, że wyznaczył estetyczny wzorzec na lata, ale dlatego, że był symbolem swojej epoki. Dziś luksus coraz rzadziej mierzy się skalą widowiska. Coraz częściej mierzy się jakością przeżyć, autentycznością i umiejętnością stworzenia doświadczenia, które pozostaje z gośćmi na długo po zakończeniu wydarzenia - podsumowała Katarzyna Karpińska.
Weronika Rosati: Profesorowie w szkole filmowej nie byli przyjaźnie nastawieni, bo miałam więcej dorobku niż niektórzy wykładowcy
Słyszy jedno pytanie: "Ile zapłaciłeś Książulowi?". Restaurator ujawnił prawdę o wizycie
Zdjęcie Haalanda z Polski podbija sieć. Tak kiedyś wyglądał piłkarz. Spójrzcie na jego włosy
Wiśniewski i Mandaryna znów są razem. Tak przed laty tancerka mówiła o rozwodzie. "Obroniłam siebie"
Pola Wiśniewska zapytana o eksteściową i relację z Tajner. Ależ wypaliła!
Mandaryna roześmiana do rozpuku na widok newsów o niej i Wiśniewskim. Nie tylko ona
Michał Wiśniewski przerwał milczenie na temat Poli i Mandaryny. Jego najnowsze oświadczenie szokuje!
Norwegowie przegrali na mundialu i... namieszali w liniach lotniczych. "Darmowy rozgłos"
Marta Kubacka urodziła. Żona skoczka pokazała zdjęcie z porodówki. Zdradziła płeć i imię dziecka