Norwegowie przegrali na mundialu i... namieszali w liniach lotniczych. "Darmowy rozgłos"

Norweskie linie lotnicze zainicjowały zakład z brytyjską konkurencją i... przegrały. Po ćwierćfinałowym meczu mistrzostw świata Anglia - Norwegia wydały specjalne oświadczenie i zmieniły logo, reklamując w ten sposób konkurencję. Co o takich działaniach sądzi specjalistka od budowania marki osobistej? Zapytaliśmy.
Norweskie linie lotnicze przegrały zakład po porażce Norwegów na mundialu
Fot. REUTERS/Dylan Martinez; flynorwegian/Instagram

11 lipca reprezentacja Norwegii w ramach trwających Mistrzostw Świata spotkała się na murawie z reprezentacją Anglii. Mecz do samego końca trzymał w napięciu, ale ostatecznie dogrywka zdecydowała, że to Brytyjczycy zwyciężyli, wygrywając 2:1. Okazuje się, że ten wynik namieszał nieco w norweskich liniach lotniczych, które przegrały zakład, **który** same zainicjowały. O komentarz w sprawie poprosiliśmy ekspertkę od PR - Martę Rodzik. 

Norweskie linie lotnicze przegrały zakład

Kiedy stało się jasne, że podczas mundialu reprezentacja Norwegii rozegra mecz z reprezentacją Anglii, norweskie linie lotnicze Norwegian zaczęły zaczepiać w mediach społecznościowych swoją brytyjską konkurencję - linie lotnicze British Airways. Norwegian oznaczało w mediach społecznościowych British Airways, proponując zakład, wedle którego jeśli reprezentacja Norwegii przegra, to Norwegian na jeden dzień zmieni zdjęcie profilowe w mediach społecznościowych na logo British Airways.

W sieci pojawiało się kilka takich zaczepek, ale brytyjskie linie milczały. "Więc... British Airways nigdy naprawdę nie dał nam jasnej odpowiedzi - tak czy nie. Polecieliśmy więc do Londynu, aby zapytać osobiście. Okazuje się, że to zadziałało" - pisały norweskie linie na temat zakładu. Później na ich kontach w mediach społecznościowych pojawiły się jeszcze inne liczne grafiki nawiązujące do zabawy. 

Jak wiadomo, linie Norwegian przegrały zakład i... dotrzymały słowa. Linie zgodnie z obietnicą 12 lipca nie tylko zmieniły logo na jeden dzień, ale też opublikowały w mediach społecznościowych elegancki wpis.

Chociaż dla nas turniej już się zakończył, ten przyjacielski zakład na zawsze pozostanie w naszych sercach. Życzymy Anglii i British Airways wszystkiego najlepszego w półfinale i mamy szczerą nadzieję, że uda wam się przywieźć puchar do domu!

- mogliśmy przeczytać.

 

Niedługo później linie znów przypomniały o przegranym zakładzie i zaoferowały w związku z nim zniżkę na swoje loty. Tymczasem linie British Airways także opublikowały wpis na Instagramie. "Rywale przez 90 minut, przyjaciele na zawsze" - czytamy. W dalszej części podziękowano za wspólną zabawę i pogratulowano Brytyjczykom zwycięstwa.

Ekspertka o działaniach norweskiej linii lotniczej: porażka czy sprytny ruch marketingowy?

O komentarz na temat tej rywalizacji zapytaliśmy ekspertkę od PR, Martę Rodzik. "Wizerunkowo to świetny ruch ze strony obu linii - pod względem podjęcia wyzwania oraz pod względem dotrzymywania słowa, mimo przegranej Norwegian. Obie linie pod względem marketingowym są w sytuacji win-win - uznała specjalistka. 

Takie działania to tzw. friendly brand rivalry. To prosty mechanizm, opierający się na historii, która budzi emocje, do tego autentycznej i na czasie, a media chętnie o tym piszą. Koszt jest tu niski

- uzupełniła Rodzik. Specjalistka, zapytana o to, czy takie działania mogą zdezorientować klientów obu marek, odpowiedziała bez ogródek. - Dla tych, którzy śledzą wydarzenia, nie wprowadza w błąd, a przybliża do odbiorcy. Podczas mundiali i dużych wydarzeń sportowych wiele marek robiło podobne akcje, np. Burger King i McDonald’s. Tu również podczas wydarzeń sportowych pojawiały się wzajemne zaczepki i zakłady w mediach społecznościowych. Taka sytuacja miała miejsce też przy KFC i Nando’s - wówczas pojawiały się humorystyczne komentarze dotyczące wyników meczów - usłyszeliśmy. 

Jest to rywalizacja przez zabawę marketingową, która pokazuje, że konkurencyjne marki też potrafią w sport

- dodała. Rodzik podkreśliła, że podobne praktyki zostały już opisane w publikacjach na temat reklamy i budowania wizerunku marki. - David Meerman Scott w książce pt. "The New Rules of Marketing & PR" świetnie opisuje, jak firmy wykorzystują wydarzenia bieżące (np. mistrzostwa świata) do zdobycia darmowego rozgłosu poprzez kreatywne działania - dowiedzieliśmy się. 

Więcej o: