Pod koniec czerwca Klaudia Halejcio podzieliła się radosną wieścią - poślubiła ukochanego, Oskara Wojciechowskiego. Para po sześciu latach związku powiedziała sobie "tak", a o ceremonii rozpisywały się krajowe media. Zanim jednak celebrytka związała się z przedsiębiorcą, była partnerką Macieja Marsa. Fotograf 11 lipca postanowił opublikować obszerną relację na Instagramie, w której opowiedział o czasach, gdy był w związku z Halejcio. Nie szczędził gorzkich słów pod jej adresem.
Maciej Mars postanowił opowiedzieć o tym, jak poznał Klaudię Halejcio i nie gryzł się przy tym w język. - Jak wjeżdżałem do Polski i poznałem Klaudię Halejcio, to tak naprawdę nie miała być moją dziewczyną, tylko mieliśmy coś nagrać. Tak naprawdę miałem nagrać coś z jej koleżanką Patrycją, z którą była wielką przyjaciółką. Taką była przyjaciółką, że jak Patrycja zachorowała, to Klaudia wskoczyła na jej miejsce i w ciągu trzech dni zaczęliśmy uprawiać seks. No i tak mieszkałem u niej dwa miesiące i tak uprawialiśmy seks, jeździliśmy po Polsce - mówił bez ogródek.
Fotograf twierdzi, że w trakcie trwania ich relacji kariera Halejcio się odrodziła. Dodał, że po dwóch miesiącach celebrytka miała się znudzić związkiem. - Jak ją poznałem, mówiła, że już nie ma żadnej pracy w teatrze ani w telewizji. (...) Nagle ja się pojawiam i robię te instagramowe filmiki, za które jestem znany. Zaczyna się pojawiać w telewizji. Zaczyna to wszystko przepychać. No i po dwóch miesiącach znudziło jej się, bo przecież nie opłaca się być z gościem, z którym trzeba ciężko pracować i go kochać - mówił Mars.
W dalszej części fotograf opowiadał o tym, jak Halejcio poszła na imprezę do znanego milionera. Choć aktorka miała ponoć bawić się tego wieczoru gdzieś indziej. - Minęły dwa tygodnie. Cisza między mną a Klaudią i nagle Klaudia do mnie dzwoni, żebym się już nigdy nie kontaktował - relacjonuje.
Mars nawiązał w swojej wypowiedzi również do niedawnej afery związanej z Laurą Zawadzką - matka jego dziecka. Influencerka zarzuciła fotografowi niewierność. Po stronie kobiety stanęła wówczas właśnie Halejcio. - Klaudia, pamiętasz jak postawiłaś się po stronie mojej byłej, która wyszła jak feniks z popiołu, ratując się od przemocowca - grzmiał. Wspomniał również o tym, jak celebrytka była już związana z Wojciechowskim. Mars miał ją przed przypadek spotkać. - Jaka byłaś szczęśliwa, że mnie zobaczyłaś, jak bardzo mi gratulowałaś dziecka. Pamiętasz, jaka jesteś zakłamana? Pamiętasz, jakim jesteś dwulicowcem, że musisz później dodać swoje trzy grosze, jak jest nagle fejm? - mówił fotograf. Skontaktowaliśmy się z Klaudią Halejcio w tej sprawie, ale do chwili publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Tą stylizacją księżna Kate przekazała wszystko. "Przyszła królowa nie potrzebuje..."
Wrze w komentarzach po koncercie TVP w Ełku. Jeden występ wywołał skrajne emocje
Tyle płacą na planie "Rancza". Można wystąpić w serialu, ale jest jeden warunek
Jennifer Lopez o włos od wpadki. W ostatniej chwili uratował ją ochroniarz
Ostrowska-Królikowska przekazała wieści ws. 19-letniego syna. "Jesteśmy bardzo dumni"
Camp Dody to manto w luksusach. Byłem w szoku, gdy spróbowałem dań
Haaland zjada sześć tysięcy kalorii dziennie. Dietetyk: Nic, tylko brać przykład
Nowe kadry z "Rancza". Tak wygląda teraz Wioletka. Internauci w szoku
Pazura okłamał Wajdę. "Jakby się dowiedział, że ja jako wychowujący samotnie ojciec dziecko...