Tylko u nas

Felicjańska wyjawiła, co sądzi o medycynie estetycznej. Tego się obawia

Ilona Felicjańska w "Galaktyce Plotek" opowiedziała o zabiegach medycyny estetycznej. W rozmowie z Marcinem Wolniakiem przyznała, co sądzi o poprawianiu urody.
Ilona Felicjańska wyjawiła, co sądzi o medycynie estetycznej. 'Nie chcę zmieniać się na siłę'
Fot. 'Galaktyka Plotek', Instagram/@aquarius.medical

Ilona Felicjańska ma doświadczenie zarówno w modelingu, jak i jako prezenterka. Obecnie możemy ją oglądać w "Królowej przetrwania", co również wzbudza emocje - wszystko przez kontrowersje wokół programu. Celebrytka gościła w "Galaktyce Plotek", gdzie w rozmowie z Marcinem Wolniakiem poruszyła temat medycyny estetycznej. Przyznała, na jakie zabiegi sama się zdecydowała. Wspomniała o skutkach ubocznych. 

Zobacz wideo Felicjańska o medycynie estetycznej. Mówi o efektach ubocznych

Ilona Felicjańska poprawiała urodę. Przyznała, że poddała się zabiegowi korekty powiek 

Ilona Felicjańska została zapytana przez Marcina Wolniaka o to, jaki ma stosunek do medycyny estetycznej. Przyznała, że zdecydowała się na korektę powiek. Miało to jednak swoje uzasadnienie zdrowotne. - Nie korzystam często, ale nie jestem przeciwniczką. Jestem po korekcie powiek. U mnie ta korekta była też ze względów medycznych, ponieważ opadające powieki ograniczają widzenie i też mają wpływ na wadę wzroku. To był zabieg, który bardzo chciałam zrobić i potrzebowałam czasu, aby to się odbyło - wyjaśniła w podcaście Plotka.

Ilona Felicjańska ma pewne obawy co do zabiegów medycyny estetycznej 

Celebrytka stwierdziła, że ma jednak pewien dystans do medycyny estetycznej. Sama obawia się zabiegów. - Ja się boję robić różne, dziwne rzeczy ze sobą, żeby później nie mieć efektów ubocznych tego. Pamiętajmy, że ta cała medycyna to są nowe rzeczy, które wchodzą, więc jeżeli na dany moment wyglądamy pięknie, to nikt nam nie da gwarancji, że to będzie na kolejne 20-30 lat. Każda zbyt głęboka ingerencja i używanie środków nie do końca sprawdzonych, może powodować, że kiedyś będziemy tego żałować. Z dużym dystansem patrzę... - tłumaczyła w rozmowie z Marcinem Wolniakiem.

Felicjańska nie mówi jednak, by całkowicie rezygnować z dobrodziejstw medycyny. - Nie mówię, że kompletnie nie. Medycyna estetyczna, bardziej taka kosmetyczna. Kwasy, coś, co pomoże skórze. Nie da się ukryć, że ta skóra traci jędrność w pewnym momencie, więc oczywiście, że piję kolagen. Ale jeśli mogę pomóc skórze, żeby ona była jędrna, to chcę to robić, ale nie chcę zmieniać się na siłę - skwitowała tę kwestię. 

Więcej o: