24 kwietnia Kabaret Hrabi poinformował, że jego członkini Joanna Kołaczkowska zachorowała na nowotwór. Wtedy też wyszło na jaw, że zawiesza karierę zawodową, by skupić się na leczeniu i powrocie do zdrowia. "Zbliża się nasza trasa z Potemowymi piosenkami. Miało być wesoło, nostalgicznie i razem... Ale los napisał inny scenariusz. Aśka - nasza Aśka - niestety nie wystąpi z nami. Jej zdrowie teraz wymaga całej uwagi i troski. Sprawa jest poważna. To nowotwór. Ale za jej akceptacją koncerty się odbędą" - informował wtedy Kabaret Hrabi. Wiadomość poruszyła nie tylko fanów, ale i znajomych z show-biznesu. Teraz głos w sprawie Joanny Kołaczkowskiej zabrał Krzysztof Skiba, który sam zmagał się z nowotworem kilka lat temu.
Kabaret Hrabi błyskawicznie rozpoczął wsparcie i pomoc dla przyjaciółki. Ruszył w trasę, z której dochód został przeznaczony na jej leczenie. Do tego poprosił o wsparcie nie tylko finansowe, ale i emocjonalne. 2 lipca Dariusz Kamys, szwagier i kolega z kabaretu, napisał: "Wiem, że nie wszyscy wierzą w to samo, ale wszyscy wierzymy w dobro. Poślijcie dobrą energię, jeśli w to wierzycie. Po prostu pomyślcie o Asi ciepło i z miłością". Do tych słów odniósł się Krzysztof Skiba.
Artysta w rozmowie z "Faktem" wrócił wspomnieniami do czasów, gdy sam zmagał się z nowotworem. O chorobie dowiedział się cztery lata temu podczas rutynowych badań. Wtedy usłyszał diagnozę: rak lewej nerki. Przeszedł operację i dziś żyje z jedną nerką. Obecnie jest zdrowy i aktywny zawodowo. Poprzez swoje doświadczenie odniósł się do sytuacji koleżanki z show-biznesu. Zdaje sobie bowiem sprawę, jak czuje się człowiek, który usłyszy diagnozę i jak bardzo potrzebuje wtedy wsparcia. - Przy chorobie nowotworowej człowiek zostaje z czymś, czego nie da się objąć rozumem. Strach, niewiedza, ból. I wtedy każdy gest się liczy. Dla jednych to modlitwa, dla innych trzymanie kciuków, myśli czy wiadomości. To wszystko buduje energię, która naprawdę pomaga. Widziałem ten apel Kabaretu Hrabi i od razu się do niego przyłączyłem - przekazał. Krzysztof Skiba wprost przyznał, że "najważniejsze jest zdrowie". Wyraził też nadzieję, że wsparcie innych pomoże Joannie Kołaczkowskiej pokonać chorobę i wrócić na scenę.
O Joannie Kołaczkowskiej wypowiedział się też Robert Górski, który w rozmowie z "Faktem" nie ukrywał szoku. - To było wielkie zaskoczenie. Szok, bo chyba nawet ona sama nie wiedziała, że ma jakieś poważne problemy ze zdrowiem. To wydarzyło się tak nagle i przybrało gwałtowną postać - powiedział. - Próbowałem się czegoś dowiedzieć i dowiedziałem się tyle, że jest otoczona opieką i że to jest poważna sprawa - dodał.
Przybysz i Dąbrowski przeprowadzili się do Kanady. Tak będą mieszkać
Mama Tomaszewskiej nie może wrócić do Dubaju. Dziennikarka zdradza nowe szczegóły
Gessler trafiła do szpitala. Wiadomo, co się stało
Cezary Pazura ujawnia szokującą prawdę. Jego żona dostaje groźby
Tak w przeszłości wyglądała 51-letnia Wojciechowska. Pokazała stare zdjęcia
Łepkowska w przejmujących słowach o stanie Bieluszko. Scenarzystka broni zbiórki na leczenie aktorki
T.Love z zaskakującym oświadczeniem. Chodzi o najbliższe koncerty
Tak wygląda kuchnia Joanny Przetakiewicz. Luksus bije po oczach
Marta Nawrocka może pękać z dumy. To zrobiła jej fundacja