Adrian ze "Ślubu" wrócił ze szpitala z nowymi wieściami. Powiedział wprost, co dalej z leczeniem

Po kilku tygodniach ciszy Adrian Szymaniak ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" wrócił do mediów społecznościowych. Prosto spod szpitala w Bydgoszczy opowiedział o dalszym leczeniu. Nie krył optymizmu.
Adrian Szymaniak, Anita Szydłowska
instagram.com/adrian_szz, instagram.com/anitaczylija

Adrian Szymaniak ponownie odezwał się do swoich obserwatorów i przekazał nowe informacje dotyczące choroby. Uczestnik programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" cały czas kontynuuje leczenie w bydgoskim Centrum Onkologii, gdzie regularnie przechodzi kolejne cykle chemioterapii. Mimo trudnej diagnozy nie traci dobrego nastawienia i z optymizmem patrzy na dalszą terapię.

Zobacz wideo Czy zbiórka Łatwoganga pójdzie na najlepszy z możliwych celów?

Adrian Szymaniak przekazał nowe wieści ze szpitala. "Od jutra zaczynamy truć dziada ponownie"

Po kilku tygodniach ciszy Adrian ponownie pojawił się w mediach społecznościowych. Relację nagrał sprzed szpitala w Bydgoszczy, gdzie rozpoczął kolejny etap terapii. Jak przyznał, najnowsze wyniki badań dają powody do zadowolenia. "Rozpoczynamy kolejny cykl chemioterapii podtrzymującej. Ja jestem zadowolony dzisiaj, bo rano oddana krew do badań i wyniki - standardowo, na szczęście wszystko w normie, więc wszystkie parametry, które mają wpływ na kontynuację chemioterapii są w jak najlepszym porządku" - oznajmił na InstaStories, co napawa optymizmem.

Przede mną kolejna paczka chemicznych witamin i od jutra zaczynamy truć dziada ponownie. Jeszcze jutro rezonans i po południu spotkanie z profesorem, aby też zobaczyć, co w tym rezonansie wyjdzie, więc też wam dam znać

- dodał Szymaniak.

W sieci nadal prowadzona jest zbiórka na leczenie Adriana Szymaniaka. Do tej pory udało się zgromadzić już ponad 80 procent z zakładanej kwoty trzech milionów złotych. Internauci nieustannie okazują rodzinie ogromne wsparcie i śledzą kolejne informacje dotyczące stanu zdrowia byłego uczestnika programu.

Adrian Szymaniak ma glejaka IV stopnia. Jego żona regularnie informuje o leczeniu męża

Przypomnijmy, że u Adriana Szymaniaka w ubiegłym roku wykryto glejaka IV stopnia - jeden z najbardziej agresywnych nowotworów mózgu. Od tamtej pory zarówno on, jak i jego żona Anita Szydłowska regularnie informują internautów o przebiegu leczenia oraz codziennych zmaganiach związanych z chorobą. CZYTAJ WIĘCEJ: Adrian ze "Ślubu" z ważnym komunikatem po badaniach. "Mogę powiedzieć coś super".

Więcej o: