5 maja na kanale Magdy Mołek "W moim stylu" ukazała się rozmowa z Marią Prażuch-Prokop. Choć w wywiadzie poruszono krótko kwestię niedawno ogłoszonego przez nią rozstania z Marcinem Prokopem, skupiał się on głównie na życiu zawodowym. Z jednej z wypowiedzi joginki można było wywnioskować, że w niektórych przypadkach można uczyć jogi bez ukończenia kursów. Prażuch-Prokop przeprosiła jednak za swoje słowa i przyznała, że nie to miała na myśli.
- Jest taki system Yoga Alliance, on jest światowy. Szkoły się zapisują do tego systemu i wtedy one są jakby akredytowane. Dostajesz dyplom. To są technikalia, bo można być wybitnym nauczycielem jogi, nie mając żadnych takich rzeczy. Dlatego, że spędziłeś tyle czasu na swojej praktyce, na rozwoju siebie jako osoby żyjącej w duchu jogi, że możesz być tym nauczycielem bez tych wszystkich szkoleń, kursów i godzin - mówiła Maria Prażuch-Prokop we wspomnianym wywiadzie. Dodała, że choć wykształcenie jest ważne, najważniejsza jest "filozofia jogi".
Pod rolką na Instagramie z tym fragmentem wywiadu pojawiło się kilka krytycznych komentarzy od innych nauczycieli jogi, którzy nie zgadzali się z wypowiedzią Prażuch-Prokop. Argumentowali to m.in. faktem, że aby uczyć jogi, trzeba mieć pewne książkowe podstawy jak choćby znajomość anatomii.
W komentarzu odezwała się również Maria Prażuch-Prokop, która przyznała otwarcie, że popełniła błąd. "Kochani! Jak bym mogła cofnąć czas i wypowiedzieć się inaczej, to bym to zrobiła! Moją intencją nie było sugerowanie, że można uczyć bez kwalifikacji, tylko chciałam powiedzieć, że zdążają się takie przypadki wybitnych nauczycieli, którzy przez dekady praktykują z innymi senior teachers, ale nigdy nie zrobili kursu z stempelkiem Yoga Alliance" - tłumaczy joginka.
"Ale mój mózg wygenerował myśli, których mój aparat mowy nie przetworzył właściwie. Szkoda i przepraszam wszystkich za to wprowadzenie w błąd - bo absolutnie jestem zwolennikiem nieustannego uczenia się!" - dodała w komentarzu.
Przypomnijmy, że Maria Prażuch-Prokop i Marcin Prokop 14 kwietnia opublikowali wspólne oświadczenie, w którym poinformowali o zakończeniu związku. Przekazali również, że nie są już razem od dłuższego czasu. We wspomnianym wywiadzie Magda Mołek zapytała swoją gościnię, dlaczego więc zdecydowali się teraz powiedzieć o tym publicznie. - Żeby kontrolować narrację. W pewnym momencie trzeba, tak jak napisaliśmy, takiej uczciwości. Też trochę niekomfortowe jest udawać, że sytuacja jest "A", kiedy sytuacja jest "B". Też to było "niejogowe" dla mnie w pewnym momencie - wyjaśniła Prażuch-Prokop.
Lewandowscy i Morrone w pierwszym rzędzie na pokazie Dolce&Gabbana. Styliści wydali werdykt
Książulo zjadł w restauracji celebrytów. Rachunek: dwa tysiące, ale na tym nie koniec. "To są k***a jajca"
Tomson nie wytrzymał po wpisach Kubickiej. "Kondolencje dla pana". Na tym nie koniec
Niespodziewane doniesienia ze sceny na koncercie TVN. Do "Dzień dobry TVN" dołącza nowa prowadząca
Karolina Pisarek ma gruczolaka przysadki mózgowej. "Kwalifikowałam się do operacji, ale..."
Posadziła drzewa na łożyskach swoich dzieci. Steczkowska wyjaśnia nonsensowną decyzję
Lawina komentarzy pod wpisem Moore na temat Willisa. Jej słowa chwytają za serce
Katarzyna Dowbor zmieniła fryzurę, a ekspert wydał jednoznaczny werdykt. "Tego typu upięcie to..."
Anna Bardowska zachwyciła na rodzinnej uroczystości. Patrzymy na pastelową stylizację