Adam Konkol od lat pozostaje w konflikcie z Anna Wyszkoni, a ich spór regularnie rozgrzewa fanów polskiej sceny muzycznej. Wszystko zaczęło się niedługo po odejściu wokalistki z zespołu Łzy i z czasem tylko przybierało na sile. Muzyk publicznie zarzucał byłej koleżance z zespołu wykonywanie największych hitów grupy, w tym "Agnieszki", bez jego zgody. Napięcie rosło, aż sprawa znalazła swój finał w sądzie. Wyszkoni zdecydowała się na kroki prawne, podważając wypowiedzi Konkola oraz jego roszczenia dotyczące praw do utworów.
Muzyk w rozmowie z Plejadą podkreśla, że atmosfera w zespole była bardzo napięta pod koniec współpracy - artyści mieli działać osobno i praktycznie nie utrzymywać kontaktu. - To był jeden z gorszych czasów w moim życiu. Mieliśmy osobne garderoby, w ogóle nie dogadywaliśmy się. To był bardzo trudny czas. Wydaje mi się, że nawet teraz, w tej chwili, chociaż ze sobą nie rozmawiamy, między mną i Anią i tak, bo mimo wszystko jest lepsza, w cudzysłowie, atmosfera w powietrzu niż w tamtym czasie - wyznał Konkol w najnowszym wywiadzie.
Muzyk zdradził też, kiedy wszystko zaczęło się psuć. Wskazuje na moment, gdy pojawił się pomysł rozwijania kariery solowej wokalistki kosztem działalności zespołu. - Ten trudny czas zaczął się dwa lata wcześniej, gdy jej menedżer zaplanował jej solową karierę, zaproponował wtedy, żebyśmy na koncercie wykonywali trzy jej solowe piosenki. W czasie koncertu zespołu Łzy. Jako jedyny nie zgodziłem się na to, natomiast reszta chłopaków się zgodziła, dostali 300 zł więcej. Nie zapomnę o tym. Mówię, że sprzedali się za 300 zł. Schodziłem ze sceny na te trzy piosenki - uzupełnił.
To nie wszystkie wnioski, jakie padły w rozmowie. Muzyk nie ukrywa, że wspomnienia z tamtego okresu wciąż budzą w nim duże emocje. Lider Łzy wraca do momentu, który - jak przyznaje - szczególnie mocno zapadł mu w pamięć i wpłynął na dalsze losy zespołu.
- To było traumatyczne przeżycie dla mnie. Wiedziałem, że mój zespół, moje dziecko, postępuje w ten sposób, czułem, że jest to strasznie nie fair, ale zostało to zaproponowane przez menadżera przed sezonem koncertowym. Wiedzieliśmy, że jeśli się na to nie zgodzimy, to wszystkie nasze koncerty przejmie Ania i zagra je jako ona, solo, jako niby Łzy. Jej menadżer jest jednym z lepszych menadżerów w kraju, ale dlatego, że jest też bardzo przebiegły i sprytny - przekazał Konkol.
Milion na czeku, a na koncie zupełnie inna kwota. Tyle naprawdę dostał zwycięzca "Milionerów"
Agustin Egurrola wziął ślub kościelny. Jego żona zachwyciła kreacją
Szczepanik z Pectus niedawno rozwiódł się z Gawędą z Blue Cafe. Teraz pokazał się z nową partnerką!
Martyniuk po aferze znienacka przyjechał na plan "Nasi w mundurach". "Mama go przywiozła"
"Artysta pełną gębą" kontra "aż uszy bolą". Występy Moś i Kwiatkowskiego z "Lata z Radiem" pod lupą widzów
Daukszewicz gorzko o odejściu z TVN24 i wysokości emerytury. "Medialnie już dawno nie żyję"
Pola Wiśniewska pokazała fotografię sprzed 20 lat. Uwagę zwracają jej włosy
"Co pan taki smutny?" Stanowski zdradza kulisy rozmowy z prezydentem
Koroniewska żartuje o rozwodzie z Dowborem. "Mam go już dosyć". W komentarzach się dzieje