Jan Lubomirski-Lanckoroński po występie w programie "Portret" Michała Dziedzica ponownie znalazł się w centrum medialnego zainteresowania. W rozmowie poruszył wiele tematów związanych zarówno z życiem prywatnym, jak i finansami. Jednym z wątków okazała się jego opinia na temat ewentualnego podniesienia podatków dla najbogatszych obywateli.
Arystokrata od lat podkreśla swoje przywiązanie do rodzinnych tradycji oraz dziedzictwa polskiej szlachty. Jako prezes Fundacji Książąt Lubomirskich angażuje się w działania związane z kulturą, edukacją i ochroną historycznego dorobku. Jednocześnie pozostaje aktywnym przedsiębiorcą, a media od dawna interesują się skalą jego majątku. Według różnych szacunków może on wynosić od 400 do 500 milionów złotych.
Podczas wywiadu prowadzący zapytał go o możliwość zwiększenia podatków w Polsce. Na początku odpowiedź milionera była jednoznaczna. - Broń Boże! - odpowiedział krótko.
Po chwili jednak prowadzący doprecyzował, że chodzi wyłącznie o wyższe obciążenia dla najbogatszych. To właśnie wtedy Lubomirski-Lanckoroński szerzej odniósł się do sprawy. Zaznaczył, że wiele zależy od skuteczności systemu i tego, na co przeznaczane byłyby pieniądze z podatków.
Czy dla najbogatszych? To jest dobre pytanie. [...] Trudno powiedzieć. Ja myślę, że to zależy też od społeczności, od wydajności tego systemu, od tego co za te podatki są. [...] Jeżeli tego wymaga interes kraju i są momenty drastyczne, to rzeczywiście obciążenie najbogatszych powinno być dużo wyższe
- wyjaśnił. Lubomirski-Lanckoroński swoją niepewność względem podniesienia podatków oparł na przykładzie Stanów zjednoczonych. - Możemy mówić, że w Stanach Zjednoczonych jest fantastycznie i są niskie podatki, ale z drugiej strony musimy się tam ubezpieczyć i służby zdrowia nie mamy darmowej - dodał. CZYTAJ TEŻ: Lubomirski zapytany o to, ile ma nieruchomości. Odpowiedź go przerosła.
Joanna Opozda: Największą samotność czuję wieczorem. To właśnie wtedy przychodzi cisza. A ja bardzo długo bałam się ciszy
Donald Trump znowu atakuje włoską premierkę. Tym razem pisze o "zakazie zbliżania się"
"Welcome to Poland". Turnau była w szoku, ile musiała zapłacić za kawę, wodę i jagodziankę
Sąd decyduje o przyszłości dzieci Wiśniewskich. Prawnik zabrał głos
To nie Omenaa Mensah jako pierwsza powiedziała mu "tak". Rafał Brzoska wcześniej był już żonaty
Halejcio nie wytrzymała i odgryzła się Zielińskiej po burzy wokół jej męża. "Gdzie byłaś siedem lat temu?"
Najwięcej emocji wywołał zakaz +1. Wedding plannerka zabrała głos ws. ślubu Oli Nowak
Słowa męża Halejcio o jej pracy oburzyły Zielińską. "Jestem przerażona tymi wypowiedziami"
Rzadki widok. Krupińska pokazała dziesięcioletnią córkę. Tak dziś wygląda Antonina