Anna Mucha pokazała niepokojące zdjęcie. Nagle odwołali spektakle z jej udziałem

Anna Mucha poinformowała o odwołaniu najbliższych spektakli z jej udziałem. Zamieściła przy tym niepokojące zdjęcie.
Anna Mucha
Fot. KAPiF

Anna Mucha jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich aktorek. Gwiazdę wciąż możemy oglądać na scenach teatrów oraz w nowych produkcjach telewizyjnych. Już w weekend, 4 oraz 5 lipca, miała wystąpić ze spektaklem "O mało co" w Bydgoszczy i Poznaniu. Niestety, jak się okazało, występy zostały odwołane. Mucha poinformowała o tym w mediach społecznościowych.

Zobacz wideo Mucha wspomina "TzG". To wszystko przez Miszczaka!

Anna Mucha przekazała smutne wieści. "Wrócimy do was jak najszybciej"

W piątek, 3 lipca, na profilu Muchy w mediach społecznościowych pojawił się ważny wpis dotyczący nadchodzących spektakli. "Kochani widzowie. Niestety z przyczyn obiektywnych i niezależnych jesteśmy zmuszeni odwołać jutrzejsze i niedzielne spektakle "O mało co" w Poznaniu i Bydgoszczy! Wrócimy do was jak najszybciej" - przekazała aktorka, dodając do tego zdjęcie swojego scenicznego kolegi Michała Sitarskiego, które zostało zrobione w karetce. "A Michałowi życzymy zdrowia!" - dodała na koniec Mucha, nie wchodząc w szczegóły tego, co dokładnie stało się Sitarskiemu.

Co ważne, gwiazda poinformowała fanów, by zostawili sobie zakupione bilety, gdyż będą one wciąż ważne, gdy ogłoszone zostaną nowe terminy spektakli. Występ w Poznaniu przełożono już na 13 listopada.

Anna Mucha udała się niedawno nad Wisłę. To, co tam zastała, zszokowało ją

Mucha jest dość aktywna w social mediach, gdzie poza udostępnianiem treści związanych z aktorską działalnością, dzieli się także wpisem ze swojego codziennego życia. 1 lipca gwiazda udała się z samego rana nad brzeg Wisły, by pospacerować ze swoim pupilem. Wszechobecne tam jednak śmieci zszokowały aktorkę, która postanowiła zaapelować do obserwatorów. - Strasznie mnie w*****a... Przepraszam, wiem, że jest rano. Syf po prostu i malaria. Brud, plastik, butelki i pety. Ja nie wiem... Dlaczego ludzie przychodzą nad Wisłę i syfią? Nie kumam - skomentowała na opublikowanym nagraniu. 

Choć Mucha starała się zwrócić uwagę także na pozytywy, ostatecznie zakończyła filmiki, prosząc, by ludzie bardziej przykładali się do sprzątania po sobie. - Przepraszam za bluzgi z samego rana, ale naprawdę sprzątajcie po sobie. Tylko tyle. Weź ten jeden śmieć, który nie jest twój, ale weź go - dodała aktorka.

Więcej o: