Anna Mucha poszła nad Wisłę i załamała się widokiem. "Przepraszam za bluzgi"

Anna Mucha wybrała się na poranny spacer nad brzegiem Wisły. Aktorka postanowiła zaapelować później do swoich obserwatorów.
Anna Mucha
Fot. KAPiF, Instagram.com/taannamucha

Anna Mucha jest jedną z najpopularniejszych polskich aktorek. W mediach społecznościowych śledzi ją ponad milion obserwatorów. Gwiazda chętnie się tam udziela i publikuje zdjęcia oraz nagrania ze swojego codziennego życia. 1 lipca rano Mucha pokazała, że wybrała się na spacer nad brzeg Wisły. Wszechobecne tam śmieci mocno ją zszokowały.

Zobacz wideo Mucha i jej wnioski po ponad 20 latach w "M jak miłość". Mówi o kredycie

Anna Mucha nie mogła przejść obojętnie obok śmieci nad Wisłą. "Przepraszam za bluzgi z samego rana"

Dzień dobry, kochani, piękny dzień się zapowiada, chyba nie tak upalny, bo może padać, chmury takie, a nie inne. Zobaczcie, jestem tutaj, na wysokości Starego Miasta - zaczęła mówić na opublikowanym InstaStories Mucha, pokazując przed kamerą swoje otoczenie. Po chwili nie kryła jednak, że z samego rana zdążyła się już zdenerwować. 

Strasznie mnie w*****a... Przepraszam, wiem, że jest rano. Syf po prostu i malaria. Brud, plastik, butelki i pety. Ja nie wiem... Dlaczego ludzie przychodzą nad Wisłę i syfią? Nie kumam

- dodała przed kamerą aktorka, rozglądając się wokół. Mucha postarała się jednak popatrzeć również na pewne pozytywy. - Ale chciałam powiedzieć o czymś bardzo pozytywnym, bo tu jest małż. Żyje, więc chyba nie jest tak najgorzej z naszą Wisłą? - kontynuowała na nagraniu. Na koniec zdecydowała jeszcze przeprosić odbiorców za przekleństwo, apelując również w kwestii sprzątania. - Przepraszam za bluzgi z samego rana, ale naprawdę sprzątajcie po sobie. Tylko tyle. Weź ten jeden śmieć, który nie jest twój, ale weź go - podsumowała Mucha.

Anna Mucha otrzymała zaskakujące powiadomienie z Librusa. Wymownie zareagowała

Zaledwie dzień wcześniej Mucha podzieliła się również innym, nietypowym wpisem w mediach społecznościowych. 30 czerwca aktorka otrzymała z e-dziennika powiadomienie, że jej córka nie pojawiła się w szkole. Zaskoczona gwiazda postanowiła zapytać fanów, czy spotkali się z podobną sytuacją. "Hej! Czy wy też dostajecie powiadomienia, że dziecko nie przyszło do szkoły? Librus! Są wakacje! Co za g***o" - napisała na InstaStories, publikując do tego screen z aplikacji.

Więcej o: