Tajemnicze zaginięcie Polki na Majorce. Brat Anny przerywa milczenie i mówi o jej dziwnym zachowaniu

Anna Wilska z Ostrowitego Prymasowskiego zaginęła na Majorce. Bliscy od miesiąca nie mają z nią kontaktu. Głos zabrał jej brat.
Anna Wilska
Fot. Facebook/Zaginieni przed laty

Anna Wilska pochodzi z Ostrowitego Prymasowskiego - niewielkiej wsi pod Gnieznem w województwie wielkopolskim. Przez dziesięć lat mieszkała w Hamburgu, a w zeszłym roku przeprowadziła się do Hiszpanii, a konkretniej na Majorkę. 33-latka ostatni raz kontaktowała się z bliskimi w połowie kwietnia, informując, że została okradziona. Potwierdzono informację, iż kobieta 14 kwietnia zgłosiła hiszpańskiej policji kradzież dokumentów i telefonu komórkowego. Później odezwała się z anonimowego konta i zamilkła. Brat Anny Wilskiej opowiedział o sprawie w rozmowie z "Faktem".

Zobacz wideo Paweł Moczydłowski ocenia działania polskich służb. "Niedołężność"

Zaginięcie Anny Wilskiej. Brat mówi, jak wygląda sprawa

Trzy dni po tym, jak Anna Wilska ostatni raz skontaktowała się z bratem, bliscy otrzymali wiadomość z nieznanego konta. To tam przekazała informację o tym, że została okradziona. - Nie wiemy, co się z nią dzieje. Oczywiście martwimy się, że nie daje znaku życia. Wiemy, że szuka jej policja i detektyw, druga siostra zajmuje się sprawą - komentuje brat zaginionej. - Załatwiłem jej pracę w restauracji w Bawarii ponad dziesięć lat temu, później chciała przenieść się do dużego miasta, więc wyjechała do Hamburga i tam przez lata mieszkała - relacjonuje.

Jesienią zeszłego roku kobieta przeprowadziła się na Majorkę, o czym powiedziała siostrze. - Ostatni raz była w Polsce półtora roku temu i wtedy odwiedziła siostrę. Do nas nawet nie przyjechała - ujawnił brat Anny Wilskiej. Stwierdził, że w ostatnim czasie zaginiona dziwnie się zachowywała. - Jakby chciała nas od siebie odciąć - ocenił.

Brat Anny Wilskiej zastanawia się, czy siostra nie wyjechała bez słowa

Hiszpańska policja cały czas szuka kobiety. Nie znaleziono jej jednak w żadnym hotelu. W hostelu, którego adres podała, nigdy się nie zameldowała. Nie udało się również ustalić tożsamości mężczyzny, z którego konta Anna Wilska wysłała wiadomość do bliskich. - To wszystko brzmi bardzo niepokojąco. Mamy nadzieję, że nic jej nie jest - zaznaczył brat zaginionej. - Ona bardzo lubi podróżować. Wiemy, że była m.in. w Wietnamie. Może nie mówiąc nikomu, gdzieś wyjechała i nawet nie wie, że jej szukamy - mówił. Mężczyzna przyznał, że siostra stała się skryta. Zastanawia się, czy sama nie zniknęła. Dlaczego jednak miałaby to zrobić? - Sam nie wiem - skwitował, wzruszając ramionami. 

- Prosimy wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje na temat zaginionej, o kontakt z naszą policją pod numerem telefonu 47 77 21 211, na telefon alarmowy 112 lub ze służbami hiszpańskimi -zaapelowała Anna Osińska z policji w Gnieźnie.

Więcej o: