"Milionerzy". Pytanie o Szczęsnego i Lewandowskiego pokonało pana Marcina ze Szczecina

Za nami 108. odcinek programu "Milionerzy". Tym razem w odcinku wystąpił uczestnik Marcin ze Szczecina. Pytania nie należały do najłatwiejszych.
Pan Marcin, Urbański
'Milionerzy'. Pytanie o Szczęsnego i Lewandowskiego pokonało pana Marcina ze Szczecina / Fot. 'Milionerzy' / kadr z programu

Program "Milionerzy" cieszy się ogromną popularnością. Od jakiegoś czasu teleturniej można oglądać w Polsacie. Prowadzącym od lat pozostaje znany i lubiany Hubert Urbański. Prezenter zadaje uczestnikom 12 pytań, które są przepustką do fortuny. W 108. odcinku "Milionerów" grę kontynuowała Sylwia, fizjoterapeutka z Chojnic. W studiu wspierała ją m.in. siostra. Uczestniczka Sylwia rozpoczęła grę z kwotą 10 tysięcy złotych, ale nie poradziła sobie z pytaniami w formacie. Później walkę o milion stoczył Marcin Makuch ze Szczecina. Uczestnik prowadzi firmę z zakresu alpinizmu przemysłowego.

Zobacz wideo Lidia Kazen o "Milionerach". Co za słowa

"Milionerzy". Pan Marcin zaryzykował. Musiał pożegnać się z programem

Pan Marcin od początku był bardzo zdecydowany i odpowiadał na zagdanienia bez użycia kół ratunkowych. Problemy napotkał przy pytaniu za 75 tys. zł., które dotyczyło polskich piłkarzy. - Który z polskich piłkarzy w dzieciństwie trenował taniec towarzyski, skok wzwyż i rzut oszczepem? - przeczytał Hubert Urbański. Uczestnik miał do wyboru cztery opcje: A. Robert Lewandowski, B. Łukasz Fabiański, C. Zbigniew Boniek, D. Wojciech Szczęsny.

Pan Marcin postanowił zadzwonić do przyjaciółki i zaufał jej poradom. Ostatecznie zaznaczył opcję B., która okazała się nieprawidłowa. Jak się okazało, to Wojciech Szczęsny trenował wymienione dyscypliny. Uczestnik zakończył grę z kwotą 50 tys. zł. 

"Milionerzy". Elżbieta Marszalec o wygranej. "Chciałabym im ułatwić start w dorosłość"

12 marca Elżbieta Marszalec, księgowa z Warszawy, wygrała milion w "Milionerach". W rozmowie z Polsatem opowiedziała o tym, na co przeznaczy wygraną. "Tak jak mówiłam w programie, mam dwoje dzieci, które bardzo kocham. Syna i córkę. Syn jest starszy, córka młodsza. Są światłem mojego życia. Bardzo się od siebie różnią zarówno zainteresowaniami, jak i charakterem. Syn jest informatykiem, a córka interesuje się po trochu wszystkim. Bardzo chciałabym im ułatwić start w dorosłość. W tej chwili bardzo ciężko jest młodym ludziom. Nie mówię, że nam było łatwo - do dzisiaj spłacam kredyt mieszkaniowy" - komentowała.

Więcej o: