Karolina Pisarek nie będzie rodzić naturalnie. Wprost ujawniła powód

Karolina Pisarek udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o ciąży. Modelka wyjawiła, czy będzie rodzić dziecko siłami natury. Wspomniała o zdrowiu.
Pisarek, Roger Salla
Karolina Pisarek nie będzie rodzić naturalnie. 'Jak ci zdrowie nie pozwala...' / Fot. KAPIF

Karolina Pisarek rozpoczęła swoją karierę dzięki udziałowi w programie "Top Model". Obecnie aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. To właśnie na swoim profilu na Instagramie Pisarek wyjawiła, że spodziewa się dziecka. "Dzień, który zmienił nasze życie - 14.02.26. Maleństwo, do zobaczenia niedługo" - czytaliśmy w opisie nagrania, na którym wystąpiła razem z mężem Rogerem. Mimo ogromnych zmian w życiu modelka nie rezygnuje z wydarzeń publicznych. Ostatnio pojawiła się na otwarciu nowej kliniki w Warszawie. Przy okazji udzieliła wywiadu.

Zobacz wideo Pisarek o zarobkach influencerki. Co za słowa

Karolina Pisarek o porodzie naturalnym. "Nie mogę podjąć decyzji"

W rozmowie z Plejadą Karolina Pisarek wyjawiła, że nie może rodzić naturalnie. Wspomniała o kwestiach zdrowotnych. - Jestem w sytuacji, gdzie nie mogę podjąć decyzji. Zdrowotnie nie mogę podjąć się naturalnego [porodu - przyp.red.], co jest dla mnie też przykre - powiedziała. Modelka zaznaczyła, że słucha się zaleceń lekarzy dotyczących porodu.

- To jest jednak wyzwanie i czujesz wewnętrznie, że chciałabyś do tego podejść, ale jak ci zdrowie nie pozwala, to ważne jest bezpieczeństwo - dodała Karolina Pisarek. W tej samej rozmowie modelka została zapytana o to, czy planuje świętować Dzień Mamy. - Nie myślałam. Czy ja już jestem mamą? Bo to jest takie pomiędzy. Zobaczymy, wyjdzie w praniu. W przyszłym roku jak najbardziej. Na pewno zadzwonimy do naszych mam - skwitowała.

Karolina Pisarek o samopoczuciu w ciąży. Wspomniała o pierwszym trymestrze

Pisarek aktywnie udziela się w mediach społecznościowych. Na jednym z nagrań modelka opowiedziała o tym, jak czuła się w pierwszym trymestrze ciąży. - Trochę modliłam się, żeby nie było tak przez całą ciążę. U mnie mdłości nie były poranne, jak wstawałam, to czułam się świetnie, a w ciągu dnia czułam się coraz gorzej, aż wybijała godzina 18 i nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Zmianą jest to, że dałam sobie przyzwolenie na wykorzystywanie Rogera w codziennych obowiązkach, teraz już mu trochę więcej pomagam, bo w drugim trymestrze mam więcej energii - opowiadała.

Więcej o: