Wokół jego zgłoszenia do preselekcji narosło wiele niejasności. Jedni twierdzili, że się zgłosił, inni podważali tę wersję wydarzeń. W rozmowie padły konkretne słowa, które porządkują tę historię i pokazują, co naprawdę nim kierowało oraz gdzie dziś stawia granice.
Temat pojawił się już na początku wywiadu. Przemek Kucyk został zapytany wprost, czy rzeczywiście chciał pojechać na Eurowizję z utworem "Polska Gurom". - Wysłałem. Ale co tam się wydarzyło? Nie wiem, myszy kable przegryzły, nie wiem, nie wiem, co się stało - tym samym potwierdził, że formularz trafił do nadawcy, mimo medialnych sprzeczności. Zaznaczył jednak, że interesowały go przede wszystkim preselekcje. - Chciałem tylko pojechać na preselekcje, bo to było coś nowego. Takie nowa rzecz w mojej karierze, powiedzmy, nowy experience - dodał.
Najmocniejsze słowa padły, gdy rozmowa zeszła na udział Izraela w konkursie. Przemek jasno wskazał moment, w którym wycofał swoje zainteresowanie startem. - Gdy już wiedziałem, że on będzie na 100 procent, to nie chciałem - powiedział. Wyjaśnił dodatkowo, że początkowo brał udział pod uwagę, kiedy sytuacja była niepewna. - Chciałem, gdy jeszcze były takie zawahania, czy będzie ten Izrael, czy nie.
Na pytanie, czy dziś żałuje braku udziału, odpowiedział jednoznacznie, że się cieszy. Dodał, że patrząc na kształt tegorocznych preselekcji, uważa to za dobrą decyzję. Nie odcina się jednak od marzeń. - Znaczy, no, ja jestem mega fanem Eurowizji już tak od dziecka totalnie i zawsze to było jakieś gdzieś tam moje marzenie, więc never say never - wyznał. Podkreślił też, że nie obraża się oraz nie wyklucza powrotu do tematu w przyszłości.
Eurowizja była marzeniem z dzieciństwa. Przemek Kucyk przyznał, że konkurs od lat był dla niego czymś wyjątkowym i ważnym. - Ja uważam, że wszystko w życiu jest po coś, że to miało tak być, że mnie tam nie ma po prostu - powiedział. Obecnie Przemek koncentruje się na własnym rozwoju muzycznym. Zaznaczył, że decyzje podejmuje zgodnie ze swoimi przekonaniami i spokojnie patrzy w przyszłość.
Posłanka PiS udawała, że rozmawia przez telefon. Nie do wiary, co zrobił dziennikarz TVN24. "Pozamiatał"
To zwróciło uwagę ekspertki w stylizacji Kosiniak-Kamysz. Takich słów nikt się nie spodziewał. "Tego nie da się kupić"
Przyjaciółka Dody opowiedziała o walce z rakiem trzustki. To był pierwszy niepokojący objaw
Mundialowy hit dzieli kibiców. Zły wybór? Shakira nie chciałaby usłyszeć, co powiedział nam Marek Sierocki
Zastrzyki z silikonu zdeformowały jej twarz. Teraz Polka pokazała efekty pierwszej operacji. "W końcu widać oczy"
Kto zastąpi Kusego i Japycza? Reżyser "Rancza" zabrał głos i mówi wprost
Za cztery dania w restauracji w Hotelu Gołębiewskim w Pobierowie zapłacił 239 zł. "Wielce się nie najadłem"
Julia Suryś wzięła ślub. Jej suknia ślubna zachwyca
Ceglane ściany i drewniane wykończenia zwracają uwagę w domu Jabłczyńskiej. Spójrzcie jednak na kuchnię [ZDJĘCIA]