Hyży używała telefonu w trakcie jazdy. Teraz zabrała głos

Maja Hyży wrzuciła do sieci nagranie, na którym prowadziła auto, wioząc dzieci i trzymając psa na kolanach. Sprawa wywołała niemałe oburzenie, a piosenkarka postanowiła zabrać głos.
Hyży korzystała z telefonu, jadąc autem. Teraz zabrała głos
Fot. KAPIF.pl, x/@Stop_Cham

Maja Hyży pozostaje w kontakcie z obserwatorami na Instagramie. 5 sierpnia opublikowała na InstaStories filmik, na którym prowadzi auto z psem na kolanach, wioząc dzieci zarówno na przednim, jak i na tylnych siedzeniach. Na profilu Stop Cham w serwisie X pojawiło się nagranie piosenkarki, a jej zachowanie - używanie telefonu w trakcie jazdy, zostało napiętnowane. Teraz Hyży postanowiła zabrać głos, przyznając, że popełniła błąd.

Zobacz wideo Maja Hyży wyznaje: "Ostatnio chciałam powiedzieć, ja wysiadam z tego związku"

Maja Hyży prowadziła auto i nagrywała filmik. Postanowiła przeprosić

Nagranie z zachowaniem Mai Hyży obiegło sieć, a internauci nie szczędzili pod jej adresem gorzkich słów. "Czy naprawdę jeszcze to kogoś dziwi?", "To jakaś żenada", "Przesada" - pisali na X. Sama piosenkarka postanowiła skasować filmik i odniosła się do sprawy na relacji na Instagramie. Przyznała, że popełniła błąd. "Wczoraj nagrałam i opublikowałam relację, której nigdy nie powinnam była nagrywać. To był błąd z mojej strony i biorę za niego pełną odpowiedzialność. Usunęłam ten materiał i wyciągnęłam z tej sytuacji wnioski. Dziękuję wszystkim, którzy zwrócili mi na to uwagę" - napisała Hyży.

Psycholożka transportu gorzko o decyzji Mai Hyży, by używać telefonu w trakcie jazdy autem

W rozmowie z Plotkiem do sprawy odniosła się psycholożka transportu, Magdalena Wit-Wesołowska. Jak zaznaczyła ekspertka, korzystanie z telefonu w trakcie jazdy to nie tylko łamanie przepisów, ale "poważne obciążenie procesów uwagi". - Z perspektywy psychologii transportu kierowca powinien być przez cały czas gotowy do szybkiej oceny sytuacji i natychmiastowej reakcji. Tymczasem prowadzenie pojazdu wymaga nieustannego odbierania, filtrowania i analizowania informacji z otoczenia. Szacuje się, że kierowca podejmuje od 8 do 12 decyzji na każdy kilometr jazdy, często mając na reakcję mniej niż pół sekundy - tłumaczy specjalistka. 

Jak zauważa Wit-Wesołowska, nawet krótkie rozproszenie się za kółkiem może nieść za sobą tragiczne konsekwencje. - Krótkotrwałe odwrócenie wzroku od drogi lub uwagi od prowadzenia pojazdu może wydłużyć czas reakcji i sprawić, że kierowca nie zauważy zagrożenia lub zareaguje na nie zbyt późno - mówi nam ekspertka. Więcej dowiecie się tutaj: Czwórka dzieci, pies na kolanach, a Hyży prowadzi i nagrywa relację. "To nie tylko kwestia łamania przepisów"

Więcej o: