Bedoes wystąpił na festiwalu Rap Południe w Bielsku-Białej, a fani tłumnie przybyli pod scenę, bawiąc się przy utworach znanego rapera. W trakcie koncertu uwagę przykuła jedna z kobiet, która z zaangażowaniem śpiewała każdą z jego piosenek. W pewnym momencie Bedoes postanowił wręczyć jej bardzo drogi zegarek, czym zdobył serca publiki. Fanka rapera musi jednak mieć świadomość, że tak hojny gest będzie również dla niej kosztowny.
Raper po występie zabrał głos i oznajmił, że podaruje fance swój zegarek, a także koszulkę. - Słuchaj, cały czas przechodziło mi to przez głowę, więc zrobię to. Chciałem ci dać mój zegarek. Jesteś z*******a. To jest Rolex Datejust. Nie musisz go nosić, możesz go sprzedać. Sprzedaj go, trzymaj się i dzięki ci wielkie za wsparcie. A jeszcze koszulkę, no tak, zapomniałbym - powiedział Bedoes.
Choć jego gest był niezwykle hojny, fanka będzie musiała jednak... zapłacić podatek od darowizny, nie jest bowiem spokrewniona z raperem. - W świetle prawa Bedoes i jego fanka to dla siebie osoby całkowicie obce, więc taki prezent traktowany jest jak darowizna zaliczana do III grupy podatkowej. To najmniej korzystna kategoria - kwota wolna od podatku wynosi w 2026 r. tylko 5733 zł, licząc łącznie wszystkie darowizny otrzymane od tej samej osoby w ciągu ostatnich pięciu lat - wyjaśnił w rozmowie z "Faktem" Piotr Juszczyk z inFaktu.
Model zegarka, który muzyk sprezentował fance, wart jest od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Podatek od darowizny w III grupie jest progresywny. 12 proc. od nadwyżki do kwoty 11 833 zł, 16 proc. od nadwyżki w przedziale od 11 833 zł do 23 665 zł, 20 proc. od nadwyżki powyżej 23 665 zł. To oznacza, że kobieta będzie musiała zapłacić podatek wynoszący przynajmniej kilka tysięcy złotych. - Fanka Bedoesa powinna zgłosić otrzymanie zegarka do urzędu skarbowego na formularzu SD-3 w ciągu miesiąca od dnia jego otrzymania. Urząd na tej podstawie wyda decyzję z wyliczoną kwotą podatku. Brak zgłoszenia w niczym nie pomoże - sprawa może skończyć się naliczeniem odsetek lub konsekwencjami karnoskarbowymi, jeśli skarbówka sama ustali fakt otrzymania darowizny - tłumaczy "Faktowi" Piotr Juszczyk.
Bedoes zachęcał, by fanka sprzedała zegarek - w tym przypadku również musi się mieć na baczności. Jeśli kobieta będzie chciała spieniężyć prezent w przeciągu pół roku od jego otrzymania, zapłaci podatek dochodowy. - Ponieważ przy darowiźnie nie ma kosztu nabycia, praktycznie cała kwota uzyskana ze sprzedaży może zostać uznana za dochód do opodatkowania. Dopiero sprzedaż po tym terminie jest całkowicie neutralna podatkowo. Innymi słowy, zanim fanka zdecyduje, co zrobi z prezentem od Bedoesa, warto, aby policzyła, ile z niego realnie zostanie, i czy nie warto poczekać - mówi Juszczyk.
Kulisy zmian w "halo tu polsat". "Cichopek źle wypadła w badaniach"
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Królikowski pokazał się publicznie pierwszy raz od czasu rozwodu. Tak się zachowywał
To Karol Nawrocki wcina na śniadanie. Kucharz wygadał się, co dla niego przygotowuje
Ewa Woydyłło wydała oświadczenie po kontrowersyjnym wywiadzie. "Nie miałam złych intencji"
Badach spotkał Jansona po wielu latach. Co słychać u lidera Varius Manx?
Amy Schumer schudła 23 kg i pokazała efekty przemiany. "Nigdy nie sądziłam, że nadejdą takie dni"
Po obejrzeniu tego programu zaczęłam robić porządki na strychu i w piwnicy. Znalazłam skarby warte konkretne pieniądze