Krzan i Pirowski prowadzili "Dzień dobry TVN" i wbijali sobie szpile na wizji. "Nie chcę tego słyszeć!"

Izabella Krzan i Jan Pirowski poprowadzili najnowsze wydanie "Dzień dobry TVN". Na antenie kilkukrotnie zdecydowali się na wbicie sobie szpili.
Krzan i Pirowski poprowadzili 'Dzień dobry TVN' i wbijali sobie szpile na wizji.
Fot. 'Dzień dobry TVN'/TVN

W programach śniadaniowych nie brakuje znanych duetów, które uwielbiają widzowie. Jedną z nich niewątpliwie jest Dorota Wellman, której partneruje Marcin Prokop. Para nie stroni od żartowania z samych siebie, co uskuteczniać zaczęli ich programowi znajomi - Izabella Krzan i Jan Pirowski. W wydaniu "Dzień dobry TVN", które poprowadzili 20 września, kilkukrotnie wbijali sobie szpile na antenie. 

Zobacz wideo Krzan pod wrażeniem kariery Idy Nowakowskiej? "Nigdy nie byłyśmy kumpelami"

"Dzień dobry TVN". Izabella Krzan i Jan Pirowski się nie krępowali. Takie teksty padały na antenie 

Izabella Krzan i Jan Pirowski są jedną z par, które możemy oglądać w "Dzień dobry TVN" - choć ich duet powstał stosunkowo niedawno. W niedzielny wydaniu programu dziennikarza nie mogli się powstrzymać, by wbić sobie szpile na antenie. W śniadaniówce gościły: Weronika Książkiewicz, Marta Dąbrowska i Emma Kiworkowa. Panie opowiadały o damskiej przyjaźni. Krzan przy okazji tego tematu, postanowiła zwrócić się do prezentera, kładąc mu przy tym rękę na ramieniu. - Janeczku, ja ci opowiem, za co ja cię tak uwielbiam... - zaczęła. - Ale ja w ogóle nie chcę tego słyszeć! I państwo też nie chcą. Odnośnie do tych burzliwych emocji, spójrzmy na pogodę - odparł Pirowski. - Jesteś rozchwiany dzisiaj...  - skomentowała Krzan. - Przy tobie trudno nie być... - dodał na koniec prezenter, gdyż ich rozmowę przerwały reklamy.

Izabella Krzan i Jan Pirowski sobie docinali. To się działo w "Dzień dobry TVN"

To nie była jedyna sytuacja, w której doszło do spięcia na linii Krzan-Pirowski. Do wymiany zdań pomiędzy tą dwójką doszło, gdy dziennikarka przerwała koledze. - Siła kobiet opanowała nasze studio - powiedziała Krzan. - Dziękuję, że spojrzałaś tylko na mnie - usłyszeliśmy od prezentera. - Bo ja widzę, że jesteś zawstydzony, ja się nie dziwię Janeczku! - dodała Krzan, a gdy Pirowski chciał coś odpowiedzieć, koleżanka mu przerwała. - Będziesz dzisiaj kończyła moje zdania? Doskonale - rzucił z przekąsem gospodarz śniadaniówki. - Wyobraźmy sobie, że prowadzimy "Dzień dobry TVN", wokół nas jest żywa publika, która po każdym naszym często nieudanym żarcie się śmieje - zaczęła Krzan. - A daj przykład? - wtrącił Pirowski. - Co mówi piłkarz, wchodząc do fryzjera? Gol - rzekł dziennikarz. - Czekajcie z tymi śmiechami, śmiech po błędzie - skwitował prezenter. 

Więcej o: