Ciąg dalszy afery po skandalicznym zachowaniu Kłeczka. Ziemiec nie miał litości. "Niedopuszczalne"

Miłosz Kłeczek wywołał awanturę na antenie Telewizji Republika i wyprosił ze studia polityka Polski 2050. Na skandaliczne zachowanie pracownika stacji zareagowali jego koledzy z branży, w tym m.in. Krzysztof Ziemiec.
Krzysztof Ziemiec, Miłosz Kłeczek
Fot. KAPIF; Sławomir Kamiński / Agencja Wyborcza.pl

Miłosz Kłeczek doskonale odnajdował się w propagandowej TVP za czasów Jacka Kurskiego. Po zmianie władzy w 2023 roku znalazł pracę w Telewizji Republika. Kłeczek już w TVP słynął z kontrowersyjnych zachowań, niewybrednego języka, awantur na wizji czy niekulturalnego uciszania rozmówców. Podobne prezentuje na antenie Republiki, czego najlepszym dowodem jest to, jak zachował się w studiu podczas rozmowy z posłem Polski 2050 Kamilem Wnukiem. Teraz koledzy z branży oceniają zachowanie Kłeczka i nie przebierają w słowach. 

Zobacz wideo Paula Karpowicz nie ma problemu ze s?piewaniem w TV Republika. "Jestem dla ludzi"

Miłosz Kłeczek pod ostrzałem kolegów z branży. "Odpiął wrotki"

Przypomnijmy, że 30 lipca Miłosz Kłeczek na antenie Telewizji Republika po tym, jak przestrzeń powietrzna Polski została naruszona przez rosyjską rakietę CH-101, czytał fragmenty "Poradnika Bezpieczeństwa". Kiedy Kamil Wnuk próbował odpowiedzieć na słowa Kłeczka, został zakrzyczany. - Kamil! Teraz ja, potem ty! Uspokój się, człowieku! - krzyczał pracownik stacji do Kamila Wnuka. - Możesz przestać mówić? Ja ci nie będę przerywał. Uspokój się (...) Kamilu Wnuku, jesteś posłem na Sejm, zachowaj się jak poseł na Sejm! - krzyczał po chwili.

W pewnym momencie Kłeczek wyprosił polityka ze studia. - Ja pana już tu nie chcę. Wyjdzie pan sam? Mam nadzieję, że pan spokojnie wyjdzie - powiedział Kłeczek, twierdząc, że Wnuk ma "problemy emocjonalne".

Po tej awanturze Polska 2050 złożyła skargę do KRRiT na skandaliczne zachowanie pracownika Telewizji Republika. Okazuje się, że Kłeczka źle oceniają też koledzy po fachu. Krzysztof Ziemiec, który także jest łączony z prawicą (w podobnym czasie pracował w TVP w "Wiadomościach" i "Teleexpressie"), nazwał zachowanie Kłeczka niedopuszczalnym.

To niedopuszczalne. Chodzi zarówno o standardy dziennikarskie, jak i kulturę osobistą. Nigdy w życiu nawet w jednym procencie się tak nie zachowałem

- powiedział w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. W tym samym artykule czytamy również dwie inne, anonimowe wypowiedzi osób, które współpracowały z Kłeczkiem w TVP Info, "On po prostu taki jest. Pamiętam, jak odrzucił ogórek przez stół senatorowi Jackowi Buremu z Polski 2050 w programie "Woronicza 17". Dziś taki sposób uprawiania dziennikarstwa ma mu zapewnić korzyści ze strony PiS" - czytamy. Inny rozmówca portalu lakonicznie i dosadnie powiedział, że Kłeczek "odpiął wrotki".

Wanda Nowicka o Miłoszu Kłeczku

Przypomnijmy, że kiedy jeszcze Miłosz Kłeczek pracował w TVP dla Jacka Kurskiego, na antenie TVP Info Wanda Nowicka wyraziła swoje dobitne zdanie na temat Kłeczka. - Sposób prowadzenia programu przez pana Kłeczka... Nie nazwę go dziennikarzem, bo on chyba nigdy nawet nie siedział obok dziennikarza - zaczęła posłanka.  - To jest osoba, która nie wie, co tu robiła, co tu robi... - kontynuowała Nowicka. Edyta Lewandowska, która prowadziła program, odpowiedziała wówczas: - To jest dziennikarz Telewizji Polskiej - po czym szybko usłyszała ostrą odpowiedź posłanki. - To, że wy go nazywacie dziennikarzem, to nie znaczy, że on ma coś wspólnego z dziennikarstwem - usłyszeli widzowie.

Więcej o: