Wskazał kwotę potrzebną do godnego życia w Polsce. Lubomirski-Lanckoroński: W naszym przypadku jest duża

Ile trzeba zarabiać, by godnie żyć w Polsce? Na to pytanie próbował odpowiedzieć ostatnio Jan Lubomirski-Lanckoroński. Niektórzy będą zaskoczeni.
Jan Lubomirski-Lanckoroński
Fot. KAPiF.pl

Jan Lubomirski-Lanckoroński udzielił ostatnio obszernego wywiadu portalowi Jastrząb Post. W rozmowie z Karoliną Motylewską arystokrata otworzył się m.in. na temat życia prywatnego i... pieniędzy. - Ja tego nie rozumiem trochę, bo rozmowa o pieniądzach wszędzie za granicą jest normalną rzeczą. To nie jest coś takiego, co jest jakimś tabu. Wręcz odwrotnie - zaczął na wstępie Lubomirski-Lanckoroński. Później został zapytany o godną kwotę zarobków w Polsce. Co miał do powiedzenia na ten temat? 

Zobacz wideo Gojdź odwiedza polskie restauracje. Ceny? Załapał się za głowę

Jan Lubomirski-Lanckoroński wprost o zarobkach w naszym kraju 

- Ile twoim zdaniem należy zarabiać, aby godnie żyć? - próbowała dowiedzieć się Motylewska. - Ja myślę, że do tego trzeba dodać bardzo dużo dodatkowych pytań. Po pierwsze, w jakim kraju? - zaczął Lubomirski. - W Polsce - sprecyzowała reporterka. - Pytanie, jakiego typu działalność się prowadzi. (...) Ludzie czasami bardzo dobrze dają sobie radę za tzw. mniejsze pieniądze. (...) Trudno mi mówić o liczbach, bo pewnie zdajesz sobie sprawę, że w naszym wypadku jest to duża kwota. Natomiast proszę mi wierzyć, że ja większość moich pieniędzy przepuszczam na straszne rzeczy. Moja żona mówi, że jestem uzależniony. Kupuję dzieła sztuki - opowiadał. 

Chwilę później konkretną kwotę podrzuciła mu prowadząca wywiad. - No dobrze, ale może taka kwota dziesięciu tysięcy miesięcznie? Czy za nią już można twoim zdaniem w Warszawie żyć godnie? Czy to jest jednak za mała kwota? - Ja myślę, że jak najbardziej. Ale Warszawa jest dużo, dużo droższa niż jakiekolwiek inne miasto. Nawet Kraków jest dużo bardziej ekonomiczny. Często ludzie mieszkają w Łodzi i przyjeżdżają do Warszawy [do pracy - red.], ponieważ koszty są niższe - wyjaśnił. 

Zarzucali Lubomirskiemu, że brał pieniądze od Kulczyka. Jak było naprawdę? 

Niedawno Lubomirski-Lanckoroński udzielił wywiadu dla tvn.pl. W rozmowie z Anną Pawelczyk-Bardygą odniósł się do plotek na temat finansowego wsparcia od Jana Kulczyka. - Wszyscy myślą, że mój zmarły były teść codziennie wypełniał mi kieszenie jakąś niesamowitą ilością gotówki. Chciałbym (śmiech), bo na pewno byłoby łatwiej. Ale tak nie było. Byliśmy traktowani jako małżeństwo rzeczywiście dosyć krótko i twardo: "Musicie sami coś pokazać, musicie coś zrobić" - wspominał. 

Więcej o: