Adam Ferency należy do grona najbardziej szanowanych i utalentowanych polskich aktorów. Choć doskonale spełnia się na deskach teatru, szerszej publiczności dał się poznać dzięki serialowi "Niania", gdzie grał u boku Agnieszki Dygant i Tomasza Kota. W ostatnich latach często jest również zapraszany do produkcji Netfliksa, m.in. "W głębi lasu", serialu "Motyw" czy filmu "Na bank się uda".
Choć artysta rzadko udziela wywiadów, przyjął zaproszenie Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego do ich podcastu. Tam mówił m.in. o tym, kiedy i dlaczego zdecydował się na zawód aktora. Jak się okazało, była to dla niego swojego rodzaju ucieczka, a decyzję podjął już w szkole podstawowej. Przy okazji wyznał, że przez szpony nałogu trzykrotnie go z niej wyrzucano.
Trzeba być wariatem, żeby poświęcić się fikcji i to fikcji, która opanowuje człowieka tak strasznie, że trudno się wyzwolić z tego. W moim przypadku najpierw to był czas komuny, potem niestety ostatnie lata to był dosyć przykry moment polskiej historii też, więc wczesne uciekanie w fikcję taką, którą mi teatr dawał, to była dobra decyzja. Oczywiście, trzeba być trochę puknięty. (...) Trzykrotnie mnie wyrzucano ze szkoły za alkohol
- opowiadał.
Adam Ferency w wywiadzie długo deliberował nad aktorstwem. Choć przyznał, że jest to "zawód jak każdy inny", to trudno mu jest odnieść się do innego zawodu, bo żadnego "innego" nie spróbował. W pewnym momencie rozmarzył się o byciu lekarzem i wtedy wpadła mu do głowy pewna historia o tym, jak poznał słynnego kardiochirurga, Zbigniewa Religę. Jak zaznaczył, "pił z nim wódkę". A więcej zdjęć Adama Ferencego znajdziecie w naszej galerii na górze strony.
To jest zawód jak każdy inny. Trudno mi mówić, bo nigdy nie skosztowałem niczego innego. Jakbym był lekarzem... Poznałem kiedyś doktora Religę — on nawet mnie operował, podobno, bo oczywiście mnie uśpili. Na pewno piłem z nim wódkę. Przed [zabiegiem — przyp.red.] — podsumował.
Pierwsza rozmowa z odnalezioną Polką na Majorce. W "Uwadze" zdradziła, co się z nią działo
"U pokrzywdzonego widać...". Sprawdzili nagrania z przejazdu Litewki i 57-letniego kierowcy
25 lat temu grała Noemi w "Poranku kojota", a później zniknęła z mediów. Tak dziś wygląda Rosińska
Koniec poszukiwań? Siostra przekazała wieści o zaginionej Polce na Majorce
Smutne wieści od syna Clinta Eastwooda. Fani od razu zareagowali
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Narzeczony Halejcio publicznie zakpił z depresji. Psycholożka: To może mieć straszne skutki
Ta lniana sukienka z Medicine to ideał na upały - skóra oddycha też w tej od Sinsay
Nietypowy napis na pasku w "Dzień dobry TVN". Internauci byli pewni, że to wpadka