Więcej o nowościach muzycznych przeczytasz na Gazeta.pl
Przez ostatnie dwa lata wielbiciele festiwali musieli obejść się smakiem, ponieważ przez pandemię tego typu wydarzenia, jak i koncerty i tras koncertowe, były odwoływane jedno po drugim. Dlatego teraz wszyscy trzymają kciuki, że w 2022 roku w końcu coś się zmieni. Open'er Festival jak na razie powrócił do ogłaszania artystów, którzy mają przyjechać do Gdyni na przełomie czerwca i lipca, jednak lista zespołów, które wymieniono we wtorek 1 lutego, wywołała falę krytyki. Fani festiwalu ubolewają, że w line-upie dominuje jeden gatunek, a sam Open'er będzie w tym roku mało urozmaicony.
Podczas wtorkowych ogłoszeń organizatorzy festiwalu zapowiedzieli, że na scenach Open'era w 2022 roku wystąpią m.in. Doja Cat i Playboi Carti - obydwoje na głównej scenie. Tydzień wcześniej wśród ogłoszeń pojawiły się natomiast Megan Thee Stallion, Little Simz oraz Sampa the Great. Fani w komentarzach narzekają na dominację rapu w line-upie, szczególnie, że aż trzech headlinerów wywodzi się właśnie z tego gatunku.
Hellfest to jest festiwal. Pięć dni, 400 artystów, zespoły od najnowszych po najstarszy, ogień. A w Polsce to zapowiada się jeden namiot, laptop z podkładem i można nawijać do majka. Z gustami się nie dyskutuje, ale dotychczasowy fanbase to wam się kurczy mocno po ostatniej fali ogłoszeń.
Widzę, że szykuje się festiwal piosenek z TikToka.
Tylko sam rap. Gdzie jakieś gitary? - czytamy w komentarzach na Instagramie i Facebooku.
Jeden z internautów zwrócił także uwagę na fakt, że organizatorzy festiwalu usuwają niektóre krytyczne i nieprzychylne komentarze, nawet te, które pisane są w kulturalny sposób. Część komentujących jest z kolei zdania, że zarzucanie Open'erowi wybór konkretnych i popularnych artystów mija się z celem, bo gdyński festiwal od zawsze opierał się w dużym stopniu na najbardziej znanych w danym momencie gwiazdach, należących do mainstreamu.
Do wszystkich, których boli tyłek - to zawsze był mainstreamowy festiwal z wielkoformatowymi gwiazdami, skoro gust większości przerzucił się na bardziej trapowe brzmienie niż gitary, to nie płaczcie - komentuje internauta.
Prawdą jest również fakt, że choć rap faktycznie dominuje w tegorocznym line-upie, organizatorzy nie zapomnieli o innych gatunkach. Wśród zapowiedzianych na ten rok artystów znaleźli się także m.in. Maneskin, The Chemical Brothers, Imagine Dragons, Jessie Ware, Michael Kiwanuka czy The Smile, supergrupa, w skład której wchodzą Thom Yorke, Jonny Greenwood i Tom Skinner. A to jeszcze przecież nie koniec ogłoszeń.
Tegoroczny Open'er ma potrwać tradycyjnie cztery dni i odbędzie się od środy do soboty - 20.06-2.07. Dostępne są bilety na cały festiwal, jednodniowe oraz weekendowe.
Influencer ocenił pączki u Gessler. "Za tę cenę powinny śpiewać, tańczyć i mówić komplementy"
Kaczorowska i Rogacewicz kończyli program, gdy nagle padła deklaracja. W studiu zawrzało
Strój Marty Nawrockiej w TVN24 nie był przypadkowy. Stylistka mówi, czego zabrakło
Pamiętacie skina z "Rancza"? Z brodą i wąsami możecie go nie poznać
Marta Nawrocka wypisała syna z edukacji zdrowotnej. Tak się tłumaczyła
Markowska szczerze o relacji z Kopczyńskim po rozstaniu. "To nie jest łatwe"
Ewa Wachowicz opiekuje się mamą. Wyznała, jak godzi to z pracą
Finał "The Voice Senior". Wiemy, kto wygrał
Mocne grafiki Damięckiej na walentynki. Spójrzcie na tę z Trumpem i Putinem