9 grudnia odbyła się gala Fame MMA Reborn. Podczas wydarzenia walką wieczoru było starcie Sebastiana Fabijańskiego, który wraz z Tomaszem Olejnikiem stanął w oktagonie przeciw Sylwestrowi Wardędze i Wojciechowi Goli. Fabijański zakończył spotkanie już po 11 sekundach, a Wardęga, z którym miał walczyć, został zdyskwalifikowany za niedozwolony cios. Kibice pożegnali opuszczającego oktagon Fabijańskiego gwizdami. Okazuje się, że nie tylko fani federacji mają kiepskie zdanie o tym, jak zachował się aktor.
Po sobotniej walce Wojciech Gola został zapytany o wydarzenie przez reportera portalu mma.pl. Przyznał, że był początkowo przekonany, że to on będzie walczył z Sebastianem Fabijańskim, jednak w oktagonie jako pierwszy zaatakował go Olejnik. Powiedział, że ma do niego za to duży szacunek, bo zawodnik pokazał, że jest w stanie zawalczyć z każdym. Dodał, że cała sytuacja, włącznie z dyskwalifikacją Wardęgi i rezygnacją Fabijańskiego, potoczyła się bardzo szybko.
Nie wiem nawet, czy on dostał jakiś mocniejszy cios. Myślę, że wykorzystał sytuację, żeby nie zawalczyć później ze mną, chciał przerwać walkę, zgarnąć siano i tyle. (...) To była walka wieczoru, to była ważna walka. Pokazał brak szacunku do widzów, jak i do federacji - podsumował Gola.
Przypomnijmy, że Sebastian Fabijański debiutował w Fame MMA w lutym tego roku, a jego umowa obejmowała trzy walki. Druga odbyła się we wrześniu. Żadna z nich nie trwała nawet minuty, a Fabijański za każde starcie miał dostać 500 tys. zł. Ten fakt dodatkowo rozwścieczył fanów Fame MMA. Gola, zapytany, czy aktor ma jeszcze szansę na następne spotkania w oktagonie, przyznaje, że na rozmowy o tym jest jeszcze za wcześnie. - Muszę przegadać to z innymi, ciężko mi powiedzieć. Słabo to wygląda na tę chwilę - stwierdził.
Na temat sobotniego starcia wypowiedział się także sam Sebastian Fabijański. W rozmowie z firmą bukmacherską Betclic, cytowany przez Sport.pl, stwierdził, że nie nazwałby się "c**ą", jak też wcześniej został określony przez Golę. Zaznaczył, że wychodząc do oktagonu, trzeba mieć trochę odwagi. "Natomiast mogę tak wyglądać w samym oktagonie, więc poniekąd mogę przyznać Wojtkowi rację, bo moje walki nie świadczą o tym, że jestem kozakiem. Głupieję w tym oktagonie. Dzieją się tam dziwne rzeczy. Jakby urywał mi się film" - powiedział Fabijański.
Matylda Damięcka przeszła samą siebie. Jej grafiki z okazji Dnia Ojca poruszają. "Łzy same lecą"
Nazywali go "polskim Schwarzeneggerem". Zmarł dwa miesiące po druzgocącej diagnozie
Tyle zarabia Doda. Kwoty za posty sponsorowane zwalają z nóg
Korwin Piotrowska nie wytrzymała po komentarzu Rzeźniczaka o ciele influencerki. "Kiedy tak znormalizowaliśmy chamstwo?"
Tak dla jazdy po alkoholu. Skandal, co Skolim głosił na livie. Oto idol naszych dzieci
Miała zostać drugą Beatą Kozidrak. Jeden dramat przekreślił jej wielką szansę
Smaszcz w Dzień Ojca pisze o "wychowaniu i braku wzorców". Tymczasem Kurzajewski chwali się prezentem od syna
Kaczorowska w mocnym wpisie na Dzień Ojca. To powiedziała o Peli
Zjadłam lody "Bejba" od Blanki. Nie było "kajna krejza". Jedna rzecz sprawia, że po ich otwarciu będziecie rozczarowani