"Mama na obrotach" wyznała, dlaczego schudła. "Przyszedł moment, w którym..."

"Mama na obrotach" niezmiennie zachwyca ogromną przemianą swojej sylwetki. W najnowszym nagraniu influencerka wyznała, co tak naprawdę skłoniło ją do schudnięcia.
'Mama na obrotach' wyznała, dlaczego schudła. 'Przyszedł moment, w którym miałam dość samej siebie'
fot. Instagram/@mamanaobrotach24h

"Mama na obrotach" zyskała popularność jako influencerka. Klaudia Klimczyk aktywnie działa w mediach społecznościowych, gdzie publikuje zabawne filmiki. Twórczyni internetowa od 2024 roku pokazuje fanom również swoją drogę do prawdziwej metamorfozy. "Mama na obrotach" przeszła ogromną przemianę. Schudła aż 45 kilogramów i obecnie waży 90 kilogramów. W najnowszym nagraniu na Instagramie wyznała, dlaczego tak właściwie postawiła na zmiany.

Zobacz wideo Natalia Niemen nie farbuje włosów dla oszczędności. Fryzjer gwiazd komentuje.

"Mama na obrotach" o swojej metamorfozie. Dlaczego się na nią zdecydowała?

"Mama na obrotach" w instagramowym nagraniu powiedziała, że pojawi się w odcinku "Kanapowczyń" jako gość. Influencerka przyznała, że każda z "kanapowczyń" ma "swoją historię i swój moment, w którym coś kliknęło i pojawiła się potrzeba zmiany". Wyznała, dlaczego ona podjęła tę decyzję. - Przyszedł moment, w którym miałam dość samej siebie. Nie zdjęcia, nie hejt. Tylko to uczucie, że szybko się męczę i nie mam energii. Moje ciało nie nadąża za moim życiem. Nie pomyślałam, że muszę schudnąć, żeby dobrze wyglądać. Tylko chcę się czuć dobrze w moim ciele. Ja się zawsze akceptowałam i kochałam, ale kiedyś ta akceptacja powiedziała: Klaudia, trzeba coś zmienić, bo ledwo wstajesz z łóżka - zdradziła.

 

"Mama na obrotach" o swoim starcie z metamorfozą. Od tego się zaczęło. 

Klaudia Klimczyk zdradziła, że po prostu postanowiła rozpocząć przygodę z metamorfozą. Na początku nie było idealnie. Influencerka wiedziała jednak, że ważne jest to, aby zacząć. "Mama na obrotach" przekazała również kilka rad dla fanów. - I zaczęłam - nieidealnie, nie na ostro. Tylko inaczej. Szczerze, nie zaczęłam od diety. (...) Zaczęłam od decyzji, że zasługuję na lepsze życie. Potem przyszła zmiana nawyków żywieniowych, a dopiero potem ruch. Najpierw ćwiczenia w domu, a teraz siłownia, a nawet bieganie. Kochani, ja mogę nagrywać treningi, mogę nagrywać, co jem, (...), ale czy to wykorzystacie, to już zależy tylko od was. Bo nikt za was nie zacznie, nikt za was nie pójdzie na spacer, nikt za was nie zmieni nawyków. Zacznij dziś - powiedziała. ZOBACZ TEŻ: "Mama na obrotach" obchodzi 35 urodziny. Tak się wystroiła. Spójrzcie na naszyjnik. Hit!

Więcej o: