W 2025 roku "Mama na obrotach" podjęła decyzję, że nadszedł czas na duże zmiany w życiu. Influencerka wdrożyła nowe nawyki żywieniowe i zaczęła uprawiać sport, a w efekcie schudła 40 kg. Jak pod koniec roku podkreślała na kanapie "halo tu polsat", nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, a jej metamorfoza nadal trwa. "Mama na obrotach" chętnie dzieli się na Instagramie kulisami swojej przemiany. Ostatnio zaskoczyła jednak swoją fotografią z 2016 roku. "Byłam... Inna. Nie lepsza, nie gorsza. Po prostu na innym etapie życia" - napisała pod instagramowym postem influencerka.
Na zamieszczonym na Instagramie zdjęciu "Mama na obrotach" pozuje z mężem i starszą córką. Jak wyjaśniła, w tym samym roku na świat przyszła jej młodsza pociecha. Od 2016 roku influencerka przeszła ogromną metamorfozę. Nie miała wtedy tatuaży, a mocno odmieniła ją także fryzura - na zdjęciu sprzed lat widać krótkie, brązowe włosy.
W opisie pod opublikowanym zdjęciem influencerka podzieliła się refleksją o tamtym momencie życia. "Miałam inne marzenia, inne priorytety, inne wyobrażenie o sobie. Myślałam, że już wiem, kim jestem. A potem przyszły kolejne doświadczenia, decyzje, zmiany, rozczarowania, małe zwycięstwa, momenty, które po cichu robią z człowieka kogoś zupełnie nowego" - przekazała "Mama na obrotach". Podkreśliła też, że patrząc na siebie sprzed lat, czuje wdzięczność. "Za tamtą mnie. Za drogę, którą przeszłam. Za to, że się nie zatrzymałam. Wyglądałam inaczej, ale bez tamtej dziewczyny nie byłoby tej dzisiejszej" - dodała.
Większość fanów "Mamy na obrotach" na pierwszy rzut oka nie poznała jej na fotografii z 2016 roku. Są jednak pod wrażeniem jej przemiany i drogi, którą przeszła. "Powiem jedno: odmłodniałaś. Ale doskonale cię rozumiem i trzymam kciuki", "Nie poznałam, patrzę na profil, a to 'Mama na obrotach'. Przeszłaś niesamowitą metamorfozę", "Czas działa wyłącznie na twoją korzyść. Tak trzymaj" - czytamy w komentarzach.
We wspomnianej rozmowie w "halo tu polsat" "Mama na obrotach" wyjawiła, że już raz w przeszłości zgubiła nadprogramowe kilogramy, jednak wtedy szybko wróciły. Jak podkreśliła w śniadaniówce, problemem okazały się nawyki żywieniowe, w tym wieczorne podjadanie. Zaznaczyła również, że duża zmiana od tego czasu zaszła w jej głowie. Influencerka wdrożyła obecnie również regularne treningi - minimum dwa razy w tygodniu. - Zależy, jak mam ochotę, to i są cztery treningi w tygodniu. No i zdrowa dieta przede wszystkim - wyjawiła.
Korta obcesowo skomentowała zapach fryzjerki. "Moja reakcja była spontaniczna". Ekspertka komentuje
Halle Berry miała dusić 12-letniego syna. Teraz jej córka mówi, co działo się w domu
Pokazała Amerykaninowi Polskę. To go zszokowało. "Nie mógł się oswoić"
Nawrocki boksował się z filipińskim mistrzem. Ekspertka dosadnie podsumowała "sportowy spektakl"
Berkowicz nazwał ją "kurtyzaną". Dziennikarze stanęli w obronie Dobrosz-Oracz
Pamiętacie skina z "Rancza"? Już tak nie wygląda! Z brodą moglibyście go nie poznać
Gwiazdy zdradziły, co pakują dzieciom do śniadaniówek. Córce Krupy można pozazdrościć
Anna Lewandowska doczekała się powrotu męża. Kadry z Chicago robią furorę
Mąż Gawryluk jest nauczycielem. Pokazał wypłatę za nadgodziny. "Cyrk, naprawdę"