Głos w aferze pałacowej ( Bronisław Komorowski nie może się wprowadzić ponieważ przedłuża się remont) zabrała Marta Kaczyńska . W rozmowie z "Faktem" powiedziała:
Nikt ze mną nie rozmawiał, a przecież jeśli szybko potrzebny był remont, to ktoś mógł mi o tym powiedzieć.
Marta klucze oddała 5 lipca i jak wyjaśnia, nikt nie prosił jej o wcześniejsze oddanie . Tłumaczy też jak ciężko jej było pakować pamiątki rodziców .
Trudno to robić mieszkając w innym mieście. Ktoś mógł mi wyznaczyć jakiś termin na zabranie rzeczy, a nic takiego nie usłyszałam.
Już w trakcie kampanii tabloidy pisały o przedłużającym się pobycie Marty w Pałacu Prezydenckim.
Drogi Świątek i Chwalińskiej się rozeszły. Wiadomo, co się stało. "Dużo przeszłyśmy"
Koniec poszukiwań? Siostra przekazała wieści o zaginionej Polce na Majorce
"U pokrzywdzonego widać...". Sprawdzili nagrania z przejazdu Litewki i 57-letniego kierowcy
Mucha była w związku ze starszym o 17 lat Wojewódzkim. Po latach ujawnia prawdę o tej relacji. "Miał Pigmaliona"
Pajączkowska ujawnia wiadomości, jakie miała dostać od produkcji TVN. Post wywołał poruszenie
Henio Majdan dostał swój pierwszy "dom". Rozenek pokazała nagrania, a my patrzymy na ceny. Tanio nie jest
"Groźniejsze niż kolejny skandal". Ekspertka o aferze w rodzinie królewskiej
Ludzie ją kochali, ale kiedy upadła na ziemię, wszyscy ją omijali. Kubasińska zmarła trzy dni później
Mocne oświadczenie Dody w sprawie emerytur artystów. "Zamiast powielać te bzdury..."