Głos w aferze pałacowej ( Bronisław Komorowski nie może się wprowadzić ponieważ przedłuża się remont) zabrała Marta Kaczyńska . W rozmowie z "Faktem" powiedziała:
Nikt ze mną nie rozmawiał, a przecież jeśli szybko potrzebny był remont, to ktoś mógł mi o tym powiedzieć.
Marta klucze oddała 5 lipca i jak wyjaśnia, nikt nie prosił jej o wcześniejsze oddanie . Tłumaczy też jak ciężko jej było pakować pamiątki rodziców .
Trudno to robić mieszkając w innym mieście. Ktoś mógł mi wyznaczyć jakiś termin na zabranie rzeczy, a nic takiego nie usłyszałam.
Już w trakcie kampanii tabloidy pisały o przedłużającym się pobycie Marty w Pałacu Prezydenckim.
Synowa Martyniuków z mężem Danielem świętują roczek syna. Na próżno tam szukać Zenka z Danutą
Joanna Senyszyn zdradza sekret rekordowo wysokiej emerytury. To dlatego otrzymuje niemal 19 tys. zł
Gwiazda "Plebanii" porzuciła dotychczasowe życie dla szejka. Nie przewidziała, jak to się skończy
Zmaga się z agresywną formą raka. "Nie mogę przyjmować niczego doustnie". Clarkson szczerze o szokującej diagnozie
Kolejny odcinek polskiej "Sukcesji". Jest decyzja ws. przyszłości Piotra Żaka
Nie do wiary, jakie pytanie Piaseczny usłyszał od księdza. Po tym przestał chodzić do spowiedzi
"Super, że w końcu schudła". Zając postawiła granicę po oburzających słowach Krawczyka
Wioletka z "Rancza" pochwaliła się ukochanym i posypały się komentarze. On też jest gwiazdą seriali
Sprzedali samochody, wzięli kredyt i przeżyli szok. Aż trudno uwierzyć, co Karczmarczyk odkryła podczas remontu