Pierwszy wywiad Madoxa z "Mam Talent"! Tylko u nas!

Jego występ w "Mam Talent" zachwycił Agnieszkę Chylińską, która uznała, że nie zapomni go do końca życia. Jego osoba wywołała masę komentarzy i skrajnych opinii. Przeczytajcie pierwszy wywiad z Marcinem Majewskim czyli Madoxem!

Jego występ w " Mam Talent " zachwycił Agnieszkę Chylińską , która uznała, że nie zapomni go do końca życia. Jego osoba wywołała masę komentarzy i skrajnych opinii. Przeczytajcie pierwszy wywiad z Marcinem Majewskim czyli Madoxem !

Adrian Nychnerewicz: Jak doszło do tego, że śpiewasz? Uczyłeś się śpiewu? Masz wykształcenie muzyczne?

Piotr Brzeski

Madox: Sam do końca nie jestem przekonany, jak doszło do tego, że śpiewam. Lecz gdy po raz pierwszy stanąłem na scenie wiedziałem, że to jest właśnie to, co chciałbym zawsze robić. Uczyłem się śpiewać przez 8 miesięcy i było to jeszcze przed mutacją - ponad 10 lat. Nie mam wykształcenia muzycznego.

A.N.: W programie "Mam talent" powiedziałeś, że występujesz już od dawna, także we Francji. Czy mógłbyś powiedzieć mi na ten temat coś więcej?

M.: We Francji stawiałem swoje pierwsze kroki. Były to występy prawie do 8 roku życia z okazji świąt jak i również wielu polskich tradycji. Po powrocie do Polski występowałem zazwyczaj na konkursach.

A.N.: Czego spodziewałeś się przychodząc do programu, a czego dopiero się spodziewasz?

M.: Szczerze mówiąc przychodząc do programu, nie spodziewałem się niczego. Pokazując się w programie chciałem sprawdzić siebie i to, czy moje marzenia mają sens. Czy może już pora przestać myśleć o śpiewaniu i zająć się czymś innym w życiu.

A.N.: Jak oceniasz swój występ?

M.: Mój występ oceniam bardzo krytycznie. Kiedy zaśpiewałem już oba utwory i zszedłem ze sceny opery wrocławskiej byłem bardziej zadowolony, niż po obejrzeniu odcinka w telewizji. Było trochę błędów, które być może wynikały z tremy i ze zmęczenia

A.N.: Nie ukrywajmy, że kilka razy zdarzyły Ci się fałsze. Stres?

M.: Jestem świadom niedociągnięć, nieczystości. Przypuszczam, że był to stres.

A.N.: Opinie jurorów Cię zaskoczyły? Jak poczułeś się słysząc słowa Agnieszki Chylińskiej, która stwierdziła, że nie zapomni Cię do końca życia?

M.: Owszem. Opinie jurorów były dla mnie zaskoczeniem - szczególnie opinie Kuby i Agnieszki. Spodziewałem się ze strony Kuby mniejszej przychylności. A słowa Agnieszki... No cóż, ja ich na pewno nie zapomnę do końca życia.

A.N.: Jak wyobrażasz sobie swoją dalszą karierę? Co chciałbyś osiągnąć?

M.: Nie mogę i nie chcę odpowiedzieć na to pytanie. Długa droga przede mną i nie wiem, czy uda mi się kiedykolwiek wydać własny album. Na dzień dzisiejszy mam w sobie wiele dystansu do wszystkiego, co aktualnie dzieje się wokół mojej osoby, więc wiem, że jeśli się nie uda, to będę mógł spokojnie wrócić do zupełnie normalnego trybu życia.

A.N.: Jaką muzykę chciałbyś wykonywać? Przyznam szczerze, że ja widziałbym cię w nieco mrocznych klimatach typu trip hop, elektronika...

M.: Jeśli już spełnią się moje marzenia, to na pewno chciałbym tworzyć electro-pop w połączeniu z synthpop'em.

A.N.: Jacy są Twoi muzyczni idole?

M.: Idoli nie mam. Ale jest mnóstwo artystów, których cenię za to co robią na rynku muzycznym: Mylene Farmer, Roisin Murphy, Lady Gaga, Madonna, Rammstein, Anna Maria Jopek, Amy Winehouse, Hole, Nosowska, Yelle, M.I.A. itd.

A.N.: Przejmujesz się złośliwymi opiniami na Twój temat czy raczej masz gdzieś to, co mówią ludzie?

M.: Nie czytam opinii na swój temat, gdyż jest to najlepszy sposób na zachowanie zdrowego rozsądku i nie pogubienia się we własnym umyśle. A poza tym: "nieważne jak mówią, ważne by mówili".

A.N.: Dzięki za rozmowę.

M.: Dziękuję.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.