Nie tak dawano donosiliśmy Wam o skąpstwie Kazimierza Marcinkiewicza . Dla przypomnienia: jeden z naszych czytelników spotkał zakochaną parę na lotnisku. Obściskiwali się jak zawsze, ale nie to było najważniejsze. Były premier leciał do Londynu klasą business, a jego ukochana Isabel musiała zadowolić się ekonomiczną. Można było wysnuć wniosek, że Kazik chce oszczędzić na miłości. Teraz udowadnia, że wcale tak nie jest. Przynajmniej teoretycznie.
"Fakt" spotkał gołąbeczki na spacerze w Warszawie (spacer - czyt. przechadzka po centrum handlowym). Gazeta sugeruje, że to publiczne obnoszenie się z uczuciem jest spowodowane jedynie brakiem zainteresowanie mediów osobą pana Marcinkiewicza , dlatego trzeba się polansować. Po przechadzce para udała się na kolację do drogiej restauracji, gdzie mogła wydać nawet kilkaset złotych.
Ciekawe, czy płacił Marcinkiewicz , czy może zrobili zrzutkę. W końcu żyjemy w XXI wieku i panuje równouprawnienie, a Kazik przecież taki postępowy facet.
ZOBACZ:
Lubomirski-Lanckoroński z żoną i Trzaskowski na wyścigach konnych. Ekspertka załamała ręce
Szpak o bolesnym rozstaniu. "Najbardziej zatruta relacja w moim życiu"
18-latek z "Must Be the Music" zamieścił nowy wpis o rodzinie. "Nie dam rady dłużej milczeć"
Kurzopki pod okiem stylisty. To powinna zmienić Cichopek. "Niepotrzebnie odwraca uwagę"
"Taniec z gwiazdami". Kto pożegnał się z show w siódmym odcinku?
Patrick Muldoon nie żyje. Aktor zmarł nagle w wieku 57 lat
Pierwsze małżeństwo Skrzyneckiej rozpadło się z hukiem. "W niczym nie zawiodłam"
Emocjonalne grafiki Damięckiej 19 kwietnia. Tak upamiętniła rocznicę powstania w getcie warszawskim
Kaczorowska i Rogacewicz nadają z auta. Celebrytka zwróciła się do "strażników ruchu drogowego"