Justyna Steczkowska: Nie staram się ludziom na siłę przypodobać

W wywiadzie dla magazynu "Viva" wokalistka wyznała, że zawsze stara się być sobą. A jaka jest naprawdę Justyna Steczkowska? Ja po prostu nie wyglądam jak dziewczyna z sąsiedztwa, ale taki właśnie mam charakter - twierdzi.
kapif

Mawia się, że ludzie nie przepadają za Justyną Steczkowską . Wielu z nich sądzi, że jest ona zarozumiała i zbyt pewna siebie. Czy taka jest prawda? Nie możemy tego stwierdzić, bo nie znamy jej osobiście, tak samo jak nie zna jej większość ludzi, którzy mówią o niej źle.

Człowiek jest wielowymiarowy i najczęściej nie jest ani taki zły, ani taki dobry, jak się go opisuje. Myślę, że "Taniec z gwiazdami" był dla mnie testem ludzkiej sympatii. Nie przewidywałam, że dotrwam do końca. I nie chodziło tylko o taniec, którego można się nauczyć. Ja po prostu nie wyglądam jak dziewczyna z sąsiedztwa, ale taki właśnie mam charakter - powiedziała artystka w rozmowie w "Vivą"

Jak Justyna zapatruje się na to, że ludzie uważają ją za chłodną i wyrafinowaną?

Ludzie zawsze będą myśleli, tak jak chcą, a większość z nich nie będzie starała się dociec prawdy. Staram się nie pokazywać za często, mówić tylko wtedy, kiedy mam coś do powiedzenia, i nie stać się kukiełką, która sprzeda wszystko, co się da. Mam muzykę, mam program "W obiektywie Justyny Steczkowskiej" o fotografii - mojej drugiej pasji. Więcej mi nie trzeba. Jednak wiele razy czuję się osaczona i ląduję na okładkach gazet, na których być nie chcę. Czytam słowa, których nie wypowiedziałam, a głupota tego wszystkiego mnie przytłacza. I martwi mnie to, że jest to nierozerwalnie związane ze śpiewaniem - wyznała wokalistka w dalszej części rozmowy

Słowa Justyny Steczkowskiej brzmią bardzo rozsądnie. Co więcej, gwiazda udowadnia, że nie zależy jej na popularności i rozgłosie. A to naprawdę się chwali i choć takie wyznania także przynoszą popularność, to na szczęście w tym najbardziej pozytywnym znaczeniu.

Więcej o: