Kayah jest jedną z ikon współczesnej muzyki - bez Mandaryny moglibyśmy sobie wyobrazić polską scenę muzyczną, ale bez Kayah ? Nie bardzo. Piosenkarka już 5. listopada skończy 40 lat i, jak sama opowiada, w końcu czuje się kobietą, która ma wszystko poukładane: serce, duszę, ciało, namiętność i rozum.
Na pytanie, czy przekroczenie 40 wywołuje u niej refleksje, odpowiada:
Czasem tak. I wtedy znów chciałabym mieć 30 lat...Inaczej spożytkowałabym tamten czas. Pocieszeniem jest dla mnie fakt, że mam dobre geny i nie czuję na sobie ciężaru wieku. Od niedawna zaczęłam myśleć o sobie jako o kobiecie, a nie jako dziewczynie.
Najwyższa pora, ciśnie się na usta. Zdjęcia z sesji owszem niczego sobie, ale nie ukrywajmy, że na pewno zostały one podrasowane przez grafików. Czyżby idolką Kayah była Cher ?!
A jak Wam podoba się Kayah na progu nowej dekady w swoim życiu?
Niebezpieczny upadek Skolima na koncercie. Jest oświadczenie w tej sprawie
Syn Ostaszewskiej i Englerta nie owija w bawełnę. "Nikt, kto nie ma sławnych rodziców, nie zrozumie..."
Sianeckiemu na końcu pogrzebu Morozowskiego załamał się głos: Andrzeju, Jędrku...
Michał Sikorski nie chciał tego reklamować nawet za ogromne pieniądze. "Nie potrafiłbym spojrzeć w lustro"
Książulo zszokowany zasadami w pięciogwiazdkowym hotelu. "Dobrze, że za papier nie trzeba płacić"
Strój Węgiel kojarzy się styliście "z babciną firanką". "Jest różnica między ręcznie robioną koronką..."
Cezary Żak o powrocie "Rancza". Wyjawił, kogo zabraknie w serialu
Pogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Tłum dziennikarzy i znanych osób żegna przyjaciela
Poruszające słowa żony Morozowskiego: Jędruś, żegnaj, kochanie, mój najdroższy człowieku