Jackowski miał wizję. Teraz wie, gdzie ukrywa się morderca Ewy ze Starogardu Gdańskiego. "Potrafi dobrze udawać bezdomnego"

Krzysztof Jackowski został zapytany o sprawę morderstwa 60-letniej Ewy ze Starogardu Gdańskiego. Najsłynniejszy polski jasnowidz zdradził, gdzie jego zdaniem jest teraz Algierczyk, który udusił kobietę.

Więcej o sprawie morderstwa Ewy ze Starogardu Gdańskiego przeczytasz na portalu Gazeta.pl

Sprawa morderstwa Ewy ze Starogardu Gdańskiego wstrząsnęła Polską dwa tygodnie temu. Ciało kobiety zostało znalezione w jej mieszkaniu, a sekcja zwłok wykazała, że 60-latka został brutalnie pobita, a następnie uduszona. Za śmierć stargardzianki odpowiedzialny jest Abdanour Djabri, który ukrywa się przed policją. O pomoc w znalezieniu sprawcy został poproszony Krzysztof Jackowski.

Zobacz wideo Żory: 40-letni mieszkaniec Rybnika zatrzymany w sprawie brutalnego zabójstwa koleżanki z pracy

Krzysztof Jackowski przeczuwa, co dzieje się obecnie z mordercą Ewy. "Mam taką wizję..."

Jasnowidz z Człuchowa miał wizję dotyczącą Algierczyka. Jackowski wskazał, gdzie ukrywa się mężczyzna. Wytypowała pewne włoskie miasto. Przyznał również, że według jego wizji Djabri podaje się za osobę w kryzysie bezdomności, co pozwala mu pozostać niezauważonym przez służby.

Mam taką wizję, że ten mężczyzna jest w Bolonii we Włoszech. Ma taki dar, że potrafi dobrze udawać bezdomnego. Może korzystać z tamtejszych jadłodajni. To moje pierwsze skojarzenie z nim, nie umiem tego wytłumaczyć, ale mam wiele przykładów na to, że czasem najbardziej dziwna wizja kończy się tym, że poszukiwana osoba jest tam, gdzie wskazywałem - mówi Jackowski w rozmowie z Faktem.

Krzysztof Jackowski o mordercy Ewy ze Stargardu Gdańskiego. "Działa chaotycznie"

Zdaniem Jackowskiego, morderca Ewy ze Stargardu Gdańskiego zostanie niebawem schwytany. Powód? Ze względu na swój porywczy charakter potrafi być nieostrożny.

To człowiek o osobowości psychopatycznej. Działa chaotycznie i może popełnić błąd, a wtedy zostanie złapany - kontynuuje Jackowski.

Mężczyzna jest obecnie poszukiwany przez policję, do sprawy włączył się również Rutkowski, który za pomoc w znalezieniu Algieczyka wyznaczył 20 tys. nagrody.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.