Gwiazdy Teamu X i Ekipy reklamowały scam. Najwięksi polscy influencerzy sprzedawali podróbki słuchawek marki Apple

Youtuber Revo opublikował film, w którym analizuje jeden z większych przekrętów, do którego doszło rok temu na polskim Instagramie. Najwięksi polscy influencerzy reklamowali scam, jakim były podróbki słuchawek marki Apple.

Każdego dnia jesteśmy świadkami nowych skandali z udziałem popularnych influencerów. Fani do tego stopnia ufają swoim ulubieńcom, że są w stanie kupić niemalże każdą rzecz z ich polecenia. Jak się później okazuje, bardzo często produkty reklamowane przez gwiazdy internetu są bublami, które nadają się jedynie do wyrzucenia. 

Julia SzponerInfluencerki oszukują widzów. Julia Szponer: To tylko współpraca

Zobacz wideo Sergiusz Górski komentuje aferę z Natsu

Hypepods kolejny scam reklamowany przez influencerów

Revo w swoim najnowszym filmie postanowił bliżej przyjrzeć się sprawie, która okazała się jednym z większych przekrętów na Instagramie. W akcję reklamową "niesamowitych" słuchawek zaangażowani byli znani influencerzy, którzy zachęcali swoich fanów do zakupu słuchawek marki Hypepods. Produkt ten miał być dużo tańszym, ale równie dobrym zamiennikiem Airpodsów.

Revo odkrył, że Hypepods to dropshippowane, marnej jakości słuchawki, które można kupić na popularnych serwisach sprzedażowych za kilkanaście złotych.

Hypepodsy - kolejny scamHypepodsy - kolejny scam Screen: YouTube/Revo

Jacy znani influencerzy byli zaangażowani w akcję promocyjną?

Natsu, Dubiel, Fagata, Mini Majk czy Monika Kociołek to jeden z tych osób, które postanowiły podjąć współpracę i oferować swoim fanom ten fantastyczny produkt. Influencerzy reklamując słuchawki, mocno skupili się na ich cenie i to miało przede wszystkim zachęcić fanów do zakupu. Przecena z 599zł na 129 zł to przecież "świetna" okazja, aby nabyć słuchawki równie dobre, jak produkty marki Apple.

 

Cel uświęca środki

Dodatkowo Revo w swoim filmie pokazał dokładne wytyczne, jakie dostali influencerzy, aby jak najlepiej zaprezentować reklamowany produkt. W instrukcjach było napisane, aby nie pokazywać w materiałach reklamowych specyficznej diody, która ewidentnie wskazywałaby na produkty z AliExpress. Cel był jeden: sprzedać jak najwięcej produktów oszukując przy tym konsumentów.

Frima przestała istnieć po tym, jak osiągnęła zamierzony wynik. Jednak na Instagramie wciąż jest dostępny profil, na którym możemy zobaczyć komentarze oszukanych klientów, którzy usilnie prosili firmę, aby odpisywała na otrzymane wiadomości.

Sprawa zgłoszona na policję.
Może odpiszecie na wiadomości?
Mogłabym prosić o odpisanie na email? - czytamy w komentarzach na Instagramie firmy.
 

Komentarzy jak powyższe możemy znaleźć znacznie więcej. Od omówionej kampanii reklamowej minął rok, niestety w dalszym ciągu influencerzy polecają tego typu produkty, bez dokładnej analizy, z jaką firmą podejmują współpracę. Najważniejszy jest zysk, a naiwni fani muszą liczyć się z konsekwencjami.

Więcej o: