Polska tiktokerka Marti Renti sprzedała wirtualną miłość za 969 937 złotych. O co tu w ogóle chodzi?

Wirtualny zasób, czyli Cyfrowa Miłość, został sprzedany przez tiktokerkę Martę Renti za 969 937 złotych. Co wiemy na temat niezamiennego cyfrowego tokenu (NFT)?

Marta Renti Rentel to polska TikTokerka, której konto śledzi ponad dwa miliony osób. Dziewczyna jest znana też ze swojej walki na Fame MMA z Martą Linkiewicz - niestety ją przegrała. O wiele lepiej wyszło Renti sprzedawanie wirtualnych uczuć, które nieznany kupiec nabył za prawie milion złotych.

Zobacz wideo Marta Rentel wyznaje, że nie nosi stanika [Koło Plotka]

LOUIS VUITTONLouis Vuitton zatrudnia do nowej kampanii Emmę Chamberlain i Charli D'Amelio

Marta Rentel sprzedała wirtualną miłość

Marta Renti Rentel jakiś czas temu rozstała się ze swoim chłopakiem, Michałem Gałą z "Top Model" i teraz najwyraźniej jest otwarta na nowe uczucie. Dziewczyna postanowiła więc wystawić swoją wirtualną miłość na platformie Fanaside. Ostatecznie udało jej się sprzedać token NFT za kwotę 250 tysięcy dolarów, czyli prawie milion złotych.

Miłość fizyczna, miłość platoniczna i miłość cyfrowa mogą być różne, ale każda z nich jest prawdziwa w taki sam sposób, jak wszystkie nasze myśli i uczucia. A cyfrowe znaczy wieczne. Przecież wszystko, co teraz jest digitalizowane, zostanie z nami do końca świata - fotki, filmy, wspomnienia, wszystko - opowiadała Marta Rentel na Instagramie.

Transakcja oznacza, że ktoś został właścicielem Wirtualnej Miłości Marty Rentel. Na razie nie wiadomo jednak kto, bo transakcja była przeprowadzona wirtualnie.

Marta Rentel sprzedała token NFT. Co to?

Co to w ogóle znaczy, że ktoś nabył token Marty Rentel? Ano to, że stał się właścicielem cyfrowego dobra i otrzymał certyfikat, który to potwierdza. W tym przypadku to wirtualna miłość, ale może być to grafika, zdjęcie, gra wideo, film na YouTubie, piosenka, animowany GIF. Powstały platformy, które umożliwiają handel tokenami NFT. Na jednej z nich możemy np. wystawić na aukcje tweety.

Zakup tokena NFT nie daje jednak "władzy" nad określonym dobrem. Nie sprawia też, że inni nie mogą go zobaczyć, przeczytać czy też posłuchać. Zwycięzca aukcji jest jednak właścicielem tego klipu. Posiada "akt własności", czyli cyfrowy certyfikat.

Łukasz DurnaśTiktoker przekroczył granice. "Dziewczyny max 55 kg". Internauci nie mieli litości

Na next.gazeta.pl możemy przeczytać o idealnym przykładzie, który pokazuje znaczenie posiadania tokena. Francuski rząd chce sprzedać "Mona Lisę" w formie tokenów NFT. Zwycięzca aukcji staje się właścicielem obrazu. Obok płótna może pojawić się tabliczka z jego nazwiskiem, ale "Mona Lisa" dalej znajduje się w Luwrze, gdzie każdego dnia będzie oglądana przez turystów. Jasne?

Zobacz też: Kinia Wiczyńska wróciła do swojego chłopaka. Gwiazda TikToka zamieściła romantyczne ujęcie z wakacji

Więcej o: