Trzaskowski o ostatnich wyborach. Tak się czuł, gdy rano okazało się, że wygrał Nawrocki

Rafał Trzaskowski pojawił się w najnowszym odcinku podcastu Żurnalisty. Polityk opowiedział m.in. o tym, jak czuł się po przegranej w ostatnich wyborach prezydenckich.
Rafał Trzaskowski u Żurnalisty
Fot. Youtube.com/zurnalistapl

Rafał Trzaskowski był głównym konkurentem Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich w 2025 roku. Było to drugie podejście polityka w ubieganiu się o zostanie głową państwa. W 2020 roku Trzaskowski przegrał w drugiej turze z Andrzejem Dudą. Teraz były kandydat pojawił się w podcaście Żurnalisty, by opowiedzieć m.in. właśnie o wyborach.

Zobacz wideo Trzaskowski miał w kampanii udawać zmęczonego

Rafał Trzaskowski wspomina noc wyborczą. "Jednak się dostało między zęby"

Przypomnijmy, że wieczorem 1 czerwca 2025 roku, tuż po ogłoszeniu pierwszych wyników drugiej tury wyborów prezydenckich, Trzaskowski ogłosił swoją wygraną. Niestety już kilka godzin później okazało się, że zwycięzcą okaże się jednak Nawrocki. - Uznaliśmy, że jest super, usiedliśmy ze znajomymi, nie strzelały szampany, ale piliśmy jakieś wino i pojawiły się tam po dwóch godzinach bodajże te wyniki dużo gorsze. I też wszyscy mówili spokojnie, spokojnie, dlatego, że to zawsze tak jest. (...) Wszyscy uspokajali, że one się poprawią i to gdzieś tak po kolejnych dwóch godzinach zaczęły dochodzić informacje, (...) że to nie idzie w dobrą stronę, że to idzie w złą stronę - opowiedział polityk w podcaście. Wtedy też miał zdecydować, że położy się spać. O oficjalnych wynikach dowiedział się dopiero rano.

Uderzenie prosto w czoło, że wybory są przegrane. (...) Jest szok. Ileś rzeczy towarzyszy naraz, dlatego że po pierwsze jest koniec kampanii, to jest jakby ogromna, ogromna ulga i zejście adrenaliny. (...) No ale jest olbrzymi szok, prawda, że jednak się dostało między zęby

- wyznał dalej Trzaskowski, podkreślając, że czuł przede wszystkim złość. - Człowiek naprawdę czuje i odpowiedzialność i żal, ale głównie, tak jak mówię, wkurzenie na to, że się nie udało. Natomiast ja nie jestem taką osobą, która wpada w czarną dziurę albo w depresję - dodał w wywiadzie.

Tak o kampanii przeciwko Karolowi Nawrockiemu mówi Rafał Trzaskowski. "Musisz go non stop atakować"

- Mieliśmy rzeczywiście zdominowaną kampanię przez ten przekaz negatywny i kampania Nawrockiego była cały czas w defensywie. (...) Wygrało to poczucie takiego buntu przeciwko akurat rządzącym - dodał dalej Trzaskowski, pytany o bezpośrednią kampanię jego oraz Nawrockiego. Polityk wyznał, że próbował znaleźć złoty środek między atakowaniem przeciwnika a stawianiem na uczciwość.

- To jest zawsze problem w kampanii wyborczej, że jeżeli ja mówię o sprawach pozytywnych i się nie skupiam na Nawrockim, to niektórzy mówią "za miękki jesteś", "musisz go non stop atakować, wisieć mu u szyi", a inni mówią "za mało tego pozytywnego przekazu" i tak dalej - skomentował Trzaskowski.

Więcej o: