Była partnerka Marka Włodarczyka , Karen Friesicke , zmarła w wieku 53 lat. Przyczyną jej śmierci było samobójstwo. Do tragedii doszło w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, jednak dopiero niedawno ta informacja trafiła do mediów. Znane są już okoliczności tego zdarzenia. Jak podaje tygodnik "Na żywo", niemiecka aktorka prawdopodobnie spłonęła we własnym samochodzie. Ostatecznie policja ustaliła, że było to samobójstwo. Rodzina i przyjaciele aktorki udzielili komentarza w niemieckiej prasie. Jej przyjaciółka Jutta Jahnke poinformowała, że Friesicke chorowała na depresję:
Ostatnio źle się u niej działo, cierpiała na lęki i depresję. Najwyraźniej nie miała już nadziei - czytamy na łamach "Faktu"
Na ten temat wypowiedziała się także matka aktorki, Anke Friesicke:
Zawsze miała w sobie pogodę ducha, ale jej dusza, niestety, była chora
Zawsze miała w sobie pogodę ducha, ale jej dusza, niestety, była chora - wyznała w prasie.
Karen Friesicke i Marek Włodarczyk rozstali się wiele lat temu, jednak pozostali przyjaciółmi. Para doczekała się dwóch synów - Vincenta i Simona.
KS
Popek opublikowała kontrowersyjny wpis o Owsiaku. Potem go usunęła. Teraz się tłumaczy
Senyszyn ostro zareagowała na pytanie Olejnik o Sakiewicza. "Skandaliczne"
Co z rozwodem Sandry Kubickiej i Barona? Przekazano nowe wieści z sądu
Kolenda-Zaleska oburzona słowami Popek o WOŚP. Wpis dziennikarki Republiki nagle zniknął
Nowa ukochana byłego ukochanego Glam zapozowała z milionerem. Derpieński w euforii
Luksusowy wypadzik Konkolów na Malediwy. Pochwalili się nastoletnią córką!
Barbara Kurdej-Szatan przeżyła szok w Hiszpanii. "Wyrzucają nas ze sklepu". Nie do wiary, co się wydarzyło
Z Krakowa znika kultowa restauracja. Szef kuchni był ekspertem w "MasterChefie"
Piotr Kupicha wprost o kontrowersyjnej reklamie z Karolakiem. "Mnie nawet bawi"