Była partnerka Marka Włodarczyka , Karen Friesicke , zmarła w wieku 53 lat. Przyczyną jej śmierci było samobójstwo. Do tragedii doszło w pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia, jednak dopiero niedawno ta informacja trafiła do mediów. Znane są już okoliczności tego zdarzenia. Jak podaje tygodnik "Na żywo", niemiecka aktorka prawdopodobnie spłonęła we własnym samochodzie. Ostatecznie policja ustaliła, że było to samobójstwo. Rodzina i przyjaciele aktorki udzielili komentarza w niemieckiej prasie. Jej przyjaciółka Jutta Jahnke poinformowała, że Friesicke chorowała na depresję:
Ostatnio źle się u niej działo, cierpiała na lęki i depresję. Najwyraźniej nie miała już nadziei - czytamy na łamach "Faktu"
Na ten temat wypowiedziała się także matka aktorki, Anke Friesicke:
Zawsze miała w sobie pogodę ducha, ale jej dusza, niestety, była chora
Zawsze miała w sobie pogodę ducha, ale jej dusza, niestety, była chora - wyznała w prasie.
Karen Friesicke i Marek Włodarczyk rozstali się wiele lat temu, jednak pozostali przyjaciółmi. Para doczekała się dwóch synów - Vincenta i Simona.
KS
Nie żyje Przemysław Branny. Aktor i pieśniarz miał 55 lat
Piotr Kraśko: Trump jest fenomenem, ale "trumpizm" minie wraz z drugą kadencją
Socha zadzwoniła do ginekologa. Wszystko nagrała i upubliczniła
Nie żyje Anatolij Kaszpirowski. Telewizyjny znachor miał 87 lat
Po jej występie w TVN Szekspir przewrócił się w grobie? Polonistka zabrała głos. Nie owijała w bawełnę
Irlandzka modelka była przerażona przed przeprowadzką do Polski. Jedna rzecz bardzo ją zaskoczyła
Urbańska zabrała głos w sprawie choroby. "Żeby później nie pluć sobie w brodę"
Tak wygląda warszawski apartament siostry Lewandowskiego. Na bogato?
Goździalska pochwaliła się zaręczynami. Jej narzeczony wciąż jest żonaty