W czwartkowy wieczór gwiazdy, niektóre w towarzystwie swoich dzieci, wybrały się na pokaz filmu "Kierunek: Księżyc!". Katarzyna Cichopek przyszła sama, ale Annie Korcz i Aleksandrze Kisio towarzyszyli synowie. Pojawiła się także Monika Mrozowska w ciekawej stylizacji.
Katarzyna Cichopek dopasowała się do jesienno-zimowej aury i na premierze pojawiła się w grubym, rozpinanym swetrze w brązowo-pomarańczowych barwach. Dobrała do niego jasne, luźne jeansy. Strój na pierwszy rzut oka wydaje się bardzo codzienny, jednak gwiazda przełamała zestaw połyskującymi szpilkami, które wydłużyły jej nogi.
Nie sposób nie spojrzeć na Monikę Mrozowską, znaną z "Rodziny zastępczej", która na tę okazję wybrała długą sukienkę w morskim kolorze. To, co zwraca uwagę to szerokie bufki, będące w trendach. Do kreacji dobrała brązowy pasek, kremową torebkę i zamszowe kozaki.
Anna Korcz pojawiła się na premierze filmu w towarzystwie 12-letniego syna. Aktorka ma dwie dorosłe córki z pierwszego małżeństwa. Z drugim mężem, Pawłem Pigoniem, doczekała się syna Jana. Aleksandra Kisio, która związana jest z Łukaszem Zielińskim, również zdecydowała się zabrać na ściankę starszą z pociech. Gwiazda jest mamą 7-letniego Hugona i 4-letniego Romeo.
Więcej zdjęć z premiery znajdziecie w galerii na górze strony.
Zobacz też: Katarzyna Cichopek dostała nową fuchę. Jest zachwycona. "Spełniłam marzenie mojej córci"
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"