Jesienią wystartował już 33. sezon "Kuchennych rewolucji". Program, w którym Magda Gessler ratuje gastronomiczne biznesy, wciąż cieszy się dużą popularnością. Tym bardziej że niektóre odcinki dostarczają naprawdę wielu emocji. Tym razem restauratorka odwiedziła bistro Frelka i Hanys prowadzone przez Danutę i jej syna Nikolasa. Lokal był zadłużony i dla mężczyzny rewolucja Gessler to była ostatnią deska ratunku. - Mam na imię Nikolas, mam 21 lat i 315 tysięcy długu - mówił w programie. Mógł być jednak problem przez jego upartą mamę.
Pani Danuta przyznała, że jak otworzyli restaurację, mieli gości, jednak z czasem zaczęło być coraz gorzej. Zaproszenie Magdy Gessler jednak nie do końca jej się podobało. - Pani Magda nie jest dla mnie żadnym autorytetem kuchni śląskiej - mówiła. Jej syn obawiał się, że rewolucje mogą nawet się nie odbyć przez porywczy charakter mamy. - Nie daje sobie w kaszę dmuchać - stwierdził. Już przed wizytą Danuta nie szczędziła mocnych słów. - Niech już przyłazi, niech powie swoje zdanie, to dostanie czymś w łeb i heja - mogliśmy usłyszeć. W dniu wizyty Magdy Gessler jednak było zaskakująco miło. Jedzenie bardzo jej smakowało. - Ja trochę ci to podciągnę, ale dużo roboty nie mam - oznajmiła.
Gorąco zaczęło się robić, gdy Magda Gessler zaprosiła właścicieli innych restauracji po rewolucjach, aby wsparli Danutę i Nikolasa. Problemy zaczęły się w kuchni. Nie chciała wykonywać poleceń. - Jestem tu gościem i nie pozwolę, aby ktoś mnie po kątach rozstawiał. Pardon. Wychodzę - powiedziała Danuta. Magda Gessler wzięła ją na rozmowę, jednak ta nie ustępowała. - Za chwilę wyjdę stąd w ogóle i koniec - powiedziała. Wtedy restauratorka nie wytrzymała. - Danka, k**** nie p****** życia młodemu - mogliśmy usłyszeć.
Całe życie mną pomiatano, ustawiano mnie po kątach, nie pozwolę, żeby ktokolwiek więcej ustawiał mnie po kątach
- mówiła Danuta. - Demony przeszłości wracają, jak ktoś mnie tak traktuje - płakała.
Magda Gessler zostawiła nazwę Frelka i Hanys, jednak "bistro" zmieniła na "bar". - Nie zgadzam się z tym barem, na pewno nie, to jest bistro, a nie bar - upierała się Danuta. Jej syn w końcu nie wytrzymał. - Za chwile mnie w*******, a jak mnie w*******, to ja wyjdę - odparł. Ostatecznie Danuta zaakceptowała zmiany. Kolacja się udała, a gościom wszystko smakowało. Kiedy Magda Gessler wróciła do lokalu po kilku tygodniach, miała tylko kilka drobnych uwag. Mimo burzliwych początków, rewolucja z pewnością należała do udanych, a Nikolas przyznał, że w końcu odetchnął z ulgą, bo wychodzi z problemów finansowych.
Książulo wydał fortunę na apartament prezydencki w hotelu. "Jestem załamany"
Górski z żoną kupili dom w Hiszpanii. Teraz ujawniają: Tam nic się nie zgadza
Lewandowski szczerze o przeprowadzce do Chicago. "Potrzebowałem tego"
Jabłczyńska nie odpuszcza ws. "Nigdy w życiu". Wróciła na plan i jasno odniosła się do afery
Dominika Chorosińska poniesie karę za szczekanie w Sejmie? Władze PiS podjęły decyzję
"Spójrz na mapę, nie znasz geografii". Agnieszka Gozdyra stanowczo odpowiedziała
Ekspertka o garniturze Marty Nawrockiej. W tym widzi problem. "To już nie jest kwestia gustu"
Miał gigantyczne długi. Teraz wyszło na jaw, ile Wiśniewski ma zarobić do końca roku
Alżbeta Lenska w szpitalu. "Głowa chciała odpalić czarne scenariusze"