Brigitte Nilesen zagrała w takich hitach jak "Czerwona Sonja", w którym rolę miał też młody Arnold Schwarzenegger, czy "Rocky IV", gdzie pracowała ze swoim byłym już mężem Sylvestrem Stallone. W piątek 22 czerwca przywitała na świecie swoje 5. dziecko - córeczkę.
Briggite Nielsen w piątek 22 czerwca po raz 5. została mamą. Urodziła w Los Angeles małą Ritę - maleństwo waży niewiele, bo 2,5 kg.
Ojcem małej Rity jest obecny mąż aktorki, Mattia Dessi. To młodszy o 15 lat były model i barman. Para jest ze sobą od 2006 roku.
Wcześniej Briggite Nielsen rozwodziła się aż 4 razy - jej drugim mężem był Sylvester Stallone. Ich małżeństwo nie trwało długo - pobrali się w Beverly Hills w 1985 roku, zaś rozwiedli po niecałych 19 miesiącach. Swój ostatni rozwód wzięła w 2005 roku - wtedy rozstała się z Raoulem Meyerem.
Dumni rodzice powiedzieli w rozmowie z magazynem 'People':
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że nasza piękna córka od teraz będzie częścią naszego życia. To była długa droga, ale warto było czekać. Nigdy nie byliśmy bardziej zakochani.
Tym samym aktorka doczekała się wymarzonej córeczki, albowiem wszystkie jej starsze dzieci to chłopcy. Aktorka ma 4 synów z poprzednich małżeństw - 34-letniego Juliana Windinga ze związku z Kasperem Windingiem, 28-letniego Killiana Marcusa Nielsena, którego ojcem jest Mark Gastineau oraz 25-letniego Douglasa i 23-letniego Raoula z małżeństwa z Raoulem Meyerem.
JAB
Doda zwróciła się do Donalda Tuska na antenie TVP Info. Padła zaskakująca prośba
Nazwisko żony Adamczyka w mailach Epsteina. Jej prawnik wyjaśnia: To mógł być każdy inny na świecie
Piaseczny nie mógł dłużej milczeć. Takie zdanie ma o Jeżowskiej w "The Voice Senior"
Nazwisko Anny Jagodzińskiej w aktach Epsteina. Modelka przerywa milczenie
Agata Passent nie musi już pracować do końca życia. Co roku na jej konto wpływa gigantyczna kwota
Afery po koncercie Maleńczuka w Zamościu ciąg dalszy. Odpowiada radnej PiS
Serialowa Franka apeluje do widzów "M jak miłość". "To jest wszystko moja wina"
Powierza w szczerym wyznaniu: Mam chorobę grubych ud i mam na to papiery
Serowska chciała rodzić naturalnie, ale skończyło się cesarką. "Straciłam dużo krwi"