Fani długo nie wiedzieli, kim jest mąż Sanah. Wspólny kadr wywołał poruszenie

Sanah coraz częściej pokazuje zdjęcia i nagrania z mężem w mediach społecznościowych. Fani wokalistki są niezwykle wzruszeni faktem, jak ukochany wspiera ją podczas występów.
Sanah z mężem
Sanah z mężem, Instagram/sanahmusic, KAPiF

Sanah przez pewien czas unikała mówienia o życiu prywatnym i tę strefę zachowywała wyłącznie dla siebie. Z czasem coraz częściej pojawiały się jednak spekulacje o tym, że serce wokalistki jest zajęte. Artystka i jej ukochany Stanisław Grabowski wzięli ślub w 2022 roku. Z czasem Sanah coraz częściej zaczęła pokazywać męża, który pojawia się z nią także na scenie. Mimo to każdy ich wspólny kadr wciąż wywołuje ogromne poruszenie.

Zobacz wideo Marzy jej się kolejny ślub?

Sanah padła mężowi w ramiona po koncercie. Pod nagraniem lawina komentarzy

Uroczym momentem z udziałem męża Sanah podzieliła się na Instagramie w czerwcu. Wokalistka opublikowała nagranie, na którym widać, jak udaje się za kulisy po skończonym koncercie. Artystka padła w ramiona ukochanego, który czule ją przytulił. "Lecę w ramiona pokoncertowej czułostki" - podpisała filmik. Krótkie nagranie wywołało ogromne emocje wśród fanów wokalistki. "Jakie słodziaki z was!!! Osłodziliście mi wieczór na maksa!", "Cudownie, jak Staś cię bardzo kocha i ty jego", "Moja ulubiona para" - czytamy w komentarzach.

 

Kim jest mąż Sanah? Stanisław Grabowski wystąpił w jej teledysku

Mąż Sanah początkowo bardzo mocno stronił od życia w świetle reflektorów i nie pokazywał się publicznie. Choć zgodził się wystąpić w teledysku do bardzo osobistej piosenki wokalistki "Kolońska i szlugi" w 2021 roku, w klipie ma zablurowaną twarz. Fani Sanah od pewnego czasu mogą jednak podziwiać jej ukochanego podczas koncertów. Stanisław Grabowski również jest utalentowany muzycznie - m.in. gra na fortepianie i na gitarze. 

Sanah nie ukrywa, że wsparcie męża jest dla niej wyjątkowo cenne zwłaszcza przed występami. - Chcę, żeby jak najdłużej został przed koncertem, bo się stresuję. Póki on jest, to jestem taka: "dobra, dobra, jest ok". Potem już totalnie wariuję - opowiadała w "Dzień dobry TVN". - Spędzamy mnóstwo czasu razem - również w trasie. I tyle osób przewija się dookoła nas, że czasem czujemy się tym nieco zmęczeni. Wtedy zdarza się, że któreś z nas wybucha. Ale mamy szczerą, wspierającą relację. Tworzymy zgrany zespół i wzajemnie o siebie dbamy - zdradziła Sanah w rozmowie z "Twoim Stylem".

Więcej o: